Agresywny pies pogryzł dziecko i mężczyznę

Agresywny pies pogryzł dziecko i mężczyznę 16

Agresywny pies uciekł z mieszkania w bloku podczas kąpieli właściciela. Czworonóg zaatakował przechodniów. Wśród poszkodowanych jest dwoje dzieci oraz mężczyzna. 

Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem przy ulicy Zygmunta Starego. – 15-letni chłopak został zaatakowany przez psa rasy amstaff. Zgłoszenie otrzymaliśmy od rodziców chłopaka.  Policjanci szybko ustali personalna mężczyzny, właściciela psa. Zastali go w domu. Właściciel psa posiada niezbędne pozwolenia, a pies szczepienia – informuje podkom. Anna Kamila z biura prasowego lubelskiej policji.

Właściciel tłumaczył się tym, że gdy ten brał kąpiel, zwierzę wymknęło się z domu i wybiegło przed blok.

W międzyczasie pies znów zaatakował. Rzucił się na małego psa, który szedł na smyczy wprowadzany przez właścicieli. Mężczyzna stanął w obronie małego psa. Amstaff pogryzł go. Przejeżdżający obok inny mężczyzna zauważył cały atak. Złapał za dwie deski i zaczął odstraszać zwierzę.

Mężczyzna trafił do szpitala. Ma uszkodzone palce ręki i inne powierzchowne rany. Po hospitalizacji został wypuszczony do domu. Policjanci czekają aż pokrzywdzony stawi się w bialskiej komendzie i złoży niezbędne zeznania.

Wszystko wskazuje, że właściciel amstaffa usłyszy zarzuty karne. Prowadzone są czynności.

Z naszych ustaleń wynika, że takie ataki na tym osiedlu są częste. – Zgłaszalismy straży miejskiej o tym, że na naszym osiedlu jest zwierzę co atakuje ludzi. Jednak jak widać do chwili obecnej nic z tym nie zrobiono. Trzeba tragedii aby może ktoś zajął się sprawą – mówi nam pani Janina.

Udostępnij!

Komentarze: 13

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. mali ludzie z małymi rozumkami[i nie tylko] kupują takie psy aby czuć się ważnymi, częsty widok amstaff bez kagańca i obok patrol straży miejskiej bez reakcji.obywatelu ratuj się sam.

    1. Haha, co za bzdura! Statystycznie psy częściej uciekają z posesji przy domu, niż z mieszkania w bloku, więc o czym Ty piszesz? Może całkowity zakaz posiadania psów? Wypadki się zdarzały i niestety zdarzyć będą dopóki ludzi nie nauczą się pilnować. Ja zaczęłabym od solidnego karania właścicieli, którzy prowadząca psy bez smyczy, a agresywne bez kagańca, oraz tych którzy nie potrafią zabezpieczyć posesji tak, aby pies nie był w stanie uciec. Dopiero solidne kary nauczą ludzi odpowiedzialności za zwierzę.

  2. I tylko chodzą i srają, a właściciel robi obczajkę czy nikt nie patrzy – znaczy się sprzątać nie trzeba… I takim sposobem mamy zaminowane osiedle:) W innych miastach jakoś umieli sobie z tym poradzić.

  3. Właściciel brał kąpiel a pies otworzył sobie drzwi (do środka) potem zszedł klatką na parter i otworzył drzwi zamykane (domofon) i sobie pobiegł pogryźć ludzi. Otworzył drzwi teraz kiedy jest zimno na dworze. Bajka ! Źle dozorowany i tyle. Jak masz broń palną – bo taki amstaf to jak pistolet- to trzymasz go tak jak się trzyma broń palną. Ja tez mam psa i wychowuje go aby do ludzi był pozytywnie nastawiony. Łasi się do każdego i wprost uwielbia dzieciaki. Da się pokroić za pogłaskanie. Prowadzałem ją (bo to suka) do szkoły do dzieci by nauczyła się kontaktu z dziećmi . Każdy jest mile widziany w jej oczach. Mimo to pies jest na posesji zamkniętej . Można psa wychować ale nie można do bloku (między ludzi) brać psa , który ze swej natury jest agresywnym z naciskiem szczęki 1 tona na cm kwadratowy. Ta rasa została tak stworzona i zarejestrowana jako niebezpieczna i wymagająca pozwolenia tak samo jak na broń. Lekkomyślność, brak wyobraźni i głupota

  4. dajcie namiar na własciciela to go pogryzę po swojemu , bedzie bardzo dotkliwie , teraz poluję na takiego dresika co łazi polacu z pieskiem bez kagańca , często do mamusi na bazarek przyłazi , jak zobacze ze nie ma znowu kagańca to mu dwa mocne sprzedam a psowi kopniaka

  5. ja bym ukarał straż miejską !!!, dawno powinni zająć się psami przy blokach ,które są wyprowadzane bez kagańców i nie mówię tu o Yorkach . Gdyby posypały się mandaty to i właściciele psów może rozumu by nabrali .

  6. Od roku czasu na osiedlu za torami proszę straż miejską i policje o pomoc w nakazaniu właścicielowi psów aby je zamknął na podwórku. Co prawda straż miejska i policja przyjeżdża, ich działania nic za sobą nie wnoszą. Straż miejska chciałaby abym pokazała im psa sąsiada chodzącego po ulicy wtedy kiedy oni zdecydują się dojechać. Odpowiedź jest konkretna Pani idzie do sądu. Moje pytanie PO CO JEST STRAŻ MIEJSKA? MAM NADZIEJĘ ŻE KIEDYŚ I ONI ZOSTANĄ POGRYZIENI PRZEZ PSA TAK JAK JA. Proponuję nawet nie zamieszczać takich artykułów – u nas to normalne być pogryzionym przez psa>