Reklama

Bezmyślność doprowadziła do wypadku

Bezmyślność 36-latka mogła doprowadzić do prawdziwej tragedii na drodze. Jego auto dachowało. Okazało się, że był pijany.



W miniony weekend w Terebeli doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem marki audi, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, a jego auto dachowało - pisze Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.



Kierowcy pojazdu udało się z niego wydostać dzięki pomocy świadków. Wśród nich był też policjant Zespołu Kontroli bialskiej komendy. Okazało się, że poszkodowany mężczyzna znajdował się pod wyraźnym wpływem alkoholu. Funkcjonariusz uniemożliwił mu oddalenie się z miejsca zdarzenia.



Na miejsce wezwano pogotowie, straż pożarną oraz policję. Funkcjonariusze ustalili tożsamość kierowcy i przebadali go alkomatem. 36-letni bialczanin miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu. Ze względu na odniesione obrażenia przetransportowano go do szpitala.



- Nietrzeźwy kierowca popełnia przestępstwo, za co może stracić uprawnienia do kierowania i trafić do zakładu karnego. Jednak co bardzo ważne pijani kierowcy stanowią również potencjalne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu - apeluje Salczyńska-Pyrchla.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości