Podlasie pomimo ostatnich problemów, było w stanie walczyć jak równy z równym, napędzając faworyzowanej Stali sporo strachu w końcówce.
Przed meczem, który odbył się ósmego września doszło do zmiany na stanowisku trenerskim w drużynie MKS. Po rezygnacji Tomasza Złomańczuka bialską ekipę przejął Przemysław Sałański . Przyczyną dymisji poprzedniego szkoleniowca były niezadowalające wyniki na początku ligowych zmagań. Dość powiedziać, że Podlasie tylko raz schodziło z boiska z jakąkolwiek zdobyczą punktową, a było to na inaugurację ligowych zmagań 11 sierpnia, gdy bialczanie ograli Czarnych Połaniec.
Kolejne pięć spotkań zawodnicy MKS przegrali, w każdym z nich tracąc po minimum trzy bramki, co zaowocowało spadkiem na szesnaste miejsce w tabeli III ligi. Ich sobotni rywale - Stal Rzeszów rozpoczęli sezon ligowy we wspaniałym stylu, wygrywając pierwsze trzy spotkania, dzięki czemu rzeszowianie przewodzili nawet ligowej stawce. Pomimo straty punktów z Avią i Spartakusem, gospodarze byli zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania.
Trener Podlasia rozpoczął mecz w nowym ustawieniu z pięcioma defensorami. Niestety ale i ten manewr nie pomógł zbyt długo zachować czystego konta, gdyż już od 13 minuty goście musieli odrabiać straty. Radość rzeszowskim kibicom dał Jakub Zagdański, który wykorzystał dogranie z lewego skrzydła.
Podlasie walczyło o uzyskanie wyrównującej bramki, ale dopiero w końcówce pierwszej połowy ich próby mogły zagrozić bramce Stali. Po błędzie defensywy przed szansą stanął Partyk Czułowski , jednak jego uderzenie w dobrym stylu obronił bramkarz rzeszowian. Chwilę ten sam zawodnik egzekwował rzut wolny, ale jego strzał zatrzymał się na spojeniu słupka z poprzeczką.
Po zmianie stron rzeszowianie starali się na podwyższenie rezultatu, ale albo zawodziła ich skuteczność, albo ich plany zmiany rezultatu krzyżował Maciej Zagórski swoimi świetnymi interwencjami. W ofensywie bialczanie próbowali swoich szans głównie w kontratakach, które w końcu zaczęły przynosić efekty. W 73. minucie do wyrównania doprowadził Jakub Syryjczyk wykorzystując podanie Pawła Komara.
Bialczanie zwietrzyli swoją szansę i siedem minut później sensacyjnie prowadzili. Po uderzeniu z dystansu Patryka Czułowskiego niezdecydowanie obrońcy wykorzystał Kamil Dmowski . Niestety gospodarze walczyli do końca i po dobrze rozegranym rzucie rożnym Tomasz Płonka strzałem głową uratował punkt swojemu zespołowi.
Pomimo zdobytego punktu Podlasie nie przesunęło się w tabeli ligowej i póki co zajmują 16 miejsce, ale remis na trudnym terenie daje nadzieję, że bialczanie będą w stanie jak najszybciej opuścić strefę spadkową.
Stal Rzeszów – Podlasie Biała Podlaska 2:2 (1:0) Zagdański 13, Płonka 84" - Syryjczyk 73, Dmowski 80
Stal: Otchenashenko – Trznadel, Tadrowski, Basista, Jarecki – Ligienza, (Mozler 77’), Reiman – Nowacki, Chromiński (Więcek 79’), Ceglarz (Płonka 66’) – Zagdański . Trener: Janusz Niedźwiedź.
Podlasie: Zagórski – Andrzejuk, Mitura, Konaszewski, Łakomy, Komar, Kosieradzki (Tkaczuk 73"), Czułowski (Chyła 90"), Dmowski (Nieścieruk 83"), Łukanowski (Martynek 63"), Chmielewski (Syryjczyk 63")
Żółte kartki: Basista, Ligienza, Jarecki - Mitura, Dmowski, Czułowski
Sędziował :Wasil (Lublin)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!