Reklama

Chciał dać łapówkę policjantom. Zamiast do domu, trafił do aresztu

Policjanci skontrolowali kierowcę osobówki. Mężczyzna chciał wręczyć policjantom łapówkę w zamian za powrót do domu bez konsekwencji. Mundurowi nie skorzystali z propozycji i odprowadzili go do aresztu.

W ubiegłą sobotę (12 grudnia) w Leśnej Podlaskiej policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę Peugeota. Kierowca otworzył szybę auta i wyrzucił przez nią saszetkę. W jej wnętrzu znajdował się woreczek z białym proszkiem. Po przeprowadzeniu wstępnego badania funkcjonariusze potwierdzili, że jest to amfetamina.

Kierowca, 26-letni mieszkaniec powiatu radzyńskiego zachowywał się podejrzanie. - Wykazywał zachowanie i symptomy wskazujące na to, że może znajdować się pod wpływem środków odurzających policjanci bialskiej drogówki przeprowadzili badanie. Wynik potwierdził obecność w organizmie mężczyzny narkotyków. Od kierowcy dodatkowo pobrana została krew do badań na zawartość narkotyków w jego organizmie, a on sam zatrzymany został do wyjaśnienia. - informuje komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.

Reklama

W trakcie czynności 26-latek próbował załatwić sprawę z policjantami "po swojemu". Aby uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny, obiecał wręczyć policjantom po tysiąc złotych łapówki. W zamian chciał bez konsekwencji wrócić do domu.

Zamiast do miejsca zamieszkania mężczyzna trafił jednak do policyjnego aresztu. - 26-latek usłyszał już zarzuty. Prokurator został też wobec niego dozór Policji. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Obietnica udzielenia korzyści majątkowej zagrożona jest karą do 8 lat pozbawienia wolności. - dodaje Salczyńska-Prychla.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości