Reklama

Czy "nauczycielska grypa" dotarła do Białej Podlaskiej?

Związek Nauczycielstwa Polskiego zaleca pracownikom szkół  by ci "zadbali o swoje zdrowie", a wielu z nich postanowiło posłuchać tych rad i pójść na zwolnienie lekarskie. Zdecydowali, że będą protestować w ten sam sposób, jak zrobili to niedawno policjanci. A jak sytuacja wygląda w Białej Podlaskiej?



"Nauczycielska grypa" zaczęła panować od ubiegłego wtorku (18 grudnia). Na bardzo niskie płace zwraca uwagę nie tylko Związek Nauczycielstwa Polskiego, ale również Solidarność. Obecnie wynagrodzenie stażysty to 1751 zł netto, natomiast nauczyciela dyplomowanego 2377 zł netto. ZNP domaga się podwyżki płac o 1000 zł brutto.

Reklama


Do ogólnopolskiego protestu nie dołączyli nauczyciele z Białej Podlaskiej. - W placówkach oświatowych prowadzonych przez Miasto Biała Podlaska, na dzień dzisiejszy nauczyciele nie przystąpili do akcji protestacyjnej - wyjaśnia Monika Dadacz, inspektor Wydziału Edukacji bialskiego magistratu. - Liczba zwolnień lekarskich nauczycieli nie odbiega od porównywalnej analogicznie liczby osób przebywających na zwolnieniach lekarskich w latach ubiegłych.



W akcję protestacyjną nie włączyli się również nauczyciele pracujący na terenie powiatu bialskiego.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości