W ostatnich dniach odbywała się jubileuszowa, bo 50. aukcja „Pride of Poland” w Janowie Podlaskim. Jedno z najważniejszych wydarzeń w świecie hodowców i pasjonatów koni arabskich czystej krwi ma bogatą historię i rekordowe sprzedaże na koncie.
Polskie konie czystej krwi arabskiej od bardzo dawna mają markę w świecie sportu. Już w roku 1864 sułtan Abdul Aziz, zakładając własną hodowlę, sprowadził 90 klaczy i dwa ogiery ze stadnin Branickich. W roku 1908 do Hiszpanii został sprzedany ogier Van Dyck. Wraz z importowanym później ogierem Ursus znalazł się on w rodowodach większości hodowanych tam koni arabskich. W roku 1913 do Wielkiej Brytanii został sprowadzony słynny polski ogier Skowronek, który w roku 1920 trafił do stadniny Lady Wentworth w Crabbet Park, tworząc podwaliny tamtejszej hodowli. Pierwsza sprzedaż do USA miała miejsce w roku 1937, kiedy generał Dickinson zakupił 6 klaczy, w tym 4 z Janowa Podlaskiego.
Luksusowy sport, ceny również
Zainteresowanie polską hodowlą rosło wraz z biegiem lat, czego dowodem była niezwykle liczna grupa hodowców zagranicznych obecna podczas obchodów 150-lecia stadniny w Janowie Podlaskim w 1967 roku, jak również sprzedaż na aukcji w USA zaimportowanego uprzednio z Polski ogiera Nabor za rekordową w tamtym czasie sumę 150 tys. dolarów. Rok 2000 był zarazem ostatnim, kiedy aukcja w Janowie zorganizowana była pod szyldem Polish Prestige. Rok później nastąpiła zmiana organizatora oraz zmiana nazwy imprezy, która wraz z Pokazem Narodowym nosi miano Dni Konia Arabskiego, a samej aukcji nadano nazwę Pride of Poland. Nowy wiek okazał się pełen rekordowych aukcji i sprzedaży koni.
Rekord w Janowie Podlaskim
Najbardziej pamiętna aukcja miała miejsce w 2015 roku. Pewien anonimowy kupiec ze Szwajcarii wylicytował 10-letnią klacz z Janowa Podlaskiego „Pepitę”. Kwota? 1,4 miliona euro! To najdroższy koń w historii polskich hodowli, którego eksperci uznali za ideał konia arabskiego. Siedem lat wcześniej także przekroczono „magiczną” barierę miliona euro. Biznesmen ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zdecydował się wyłożyć 1,125 mln euro za klacz Kwesturę. Mówiono, że „to był koń nad końmi, championka świata w 2008 roku, najlepszy na globie arab w danej klasie wiekowej”. Nieco mniejsze sumy, ale także spore jak na konie, osiągnięto w 2009 i 2013 roku. Oba konie sprzedano za pół miliona euro. Wcześniej wylicytowano klacz o imieniu Pinta, a cztery lata później sześcioletnia klacz El Saghira trafiła do nabywcy ze Stanów Zjednoczonych. El Saghira zdobyła wiele tytułów na pokazach i czempionatach, m.in. w 2012 r. znalazła się wśród 10 najlepszych klaczy na świecie podczas Czempionatu Świata na Salonie Konia w Paryżu.
Gwiazda sportu miłośnikiem koni
Za nami jubileuszowa aukcja w Janowie Podlaskim, która zakończyła się wynikiem prawie trzykrotnie lepszym niż w ubiegłym roku. Kupcy wylicytowali aż 14 koni za łączną kwotę prawie 1,4 mln zł. To jednak wciąż dużo mniej niż w rekordowym 2015 roku. Najwyższą cenę osiągnęła klacz Galerida, wyhodowana w stadninie w Michałowie, za którą wyłożono 400 tys. euro. Ponadto klacz Potentilla z Janowa Podlaskiego sprzedała się za 215 tys. euro, a Emanolla z Michałowa - 135 tys. euro. Stadninę w ostatnim czasie odwiedziły też gwiazdy show-biznesu i świata sportu. Jedną z nich był Marcin Gortat. Najlepszy polski koszykarz, który przez lata grał w lidze NBA, znany jest z zamiłowania do szybkich i pięknych samochodów. Okazuje się jednak, że koszykarz ma także inną, wielką pasję. Gortat jest właścicielem dwóch dorodnych koni, które są mieszkańcami stadniny w Janowie Podlaskim. Koniec koszykarza mają 4 lata, więc dopiero teraz w pełni osiągnęły dojrzałość hodowlaną i można zacząć na nich zarabiać. Były zawodnik m.in. Orlando Magic, Washington Wizards, czy Los Angeles Clippers opowiadał w mediach o swoich wierzchowcach podczas ostatniej aukcji Pride of Poland.
Na świecie za konie płaci się jeszcze więcej!
Jak ceny za konie arabskie z polskiej hodowli mają się do światowej czołówki? Dużo mówi fakt, że najdroższy koń wylicytowany w Janowie Podlaskim, czyli Pepita, zajmuje dziesiątą lokatę wśród najdroższych koni świata. Od siódmego miejsca wzwyż na liście TOP 10 kwoty przekraczają dziesięć milionów dolarów. Trzy najdroższe konie na świecie kosztowały odpowiednio – 21 milionów dolarów (Totilas), 40 mln dol. (Shareef Dancer) oraz 64 mln dol. (Fusaichi Pegasus). Jak widać są to już astronomiczne kwoty.
Skoki i wyścigi najpopularniejszymi sportami konnymi
Konie wystawia się nie tylko na aukcjach, ale są one przede wszystkim głównymi bohaterami różnych sportów. A jest ich wiele: skoki przez przeszkody, ujeżdżanie, woltyżerka, powożenie, czy rajdy długodystansowe – to najważniejsze dyscypliny sportowe z udziałem koni. Zdecydowanie największą popularnością cieszą się skoki przez przeszkody. To nie tylko ciekawy sport, ale i bardzo dynamiczny. Stąd tłumy na trybunach podczas konkursów. Wyścigi konne są także niezwykle interesujące. Wiedzą to także w Janowie Podlaskim, gdzie od 2007 roku funkcjonuje ośrodek treningowy, a konie z tamtejszej stadniny brały udział w gonitwach na warszawskim Torze Służewiec oraz na Torze Partynice we Wrocławiu. W 2017 roku podczas Święta Konia Arabskiego odbył się pokazowy wyścig koni arabskich. Władze stadniny ujawniły, że czynione są starania czynione są starania, aby tor w Janowie Podlaskim został uznany przez Polski Klub Wyścigów Konnych (wydaje zezwolenia na organizację wyścigów). Wtedy możliwe byłoby regularne organizowanie oficjalnych wyścigów koni.
XXI wiek, czyli czas na konne sporty wirtualne
Mówiliśmy o tradycyjnych sportach konnych, ale postępująca cyfryzacja sprawiała, że dziś mamy do czynienia także ze sportami wirtualnymi. W domu, przed komputerem, czy w telefonie można oglądać na żywo wirtualne wyścigi koni i typować zwycięzców. Na czym to polega? Na ekranie obserwujemy komputerowo generowane zdarzenia sportowe z udziałem koni i jeźdźców, a zawodnicy w sportach wirtualnych do złudzenia przypominają realne postaci. Taka rozrywka ma wiele zalet. Jak wspominaliśmy, nie trzeba się nigdzie ruszać, żeby śledzić zawody na żywo. Poza tym kolejne wyścigi w sportach wirtualnych z udziałem koni odbywają się w bardzo krótkich odstępach czasu. Jest to więc bardzo dynamiczna i szybka rozrywka, dostępna z każdego miejsca na świecie oraz o dowolnej porze dnia lub nocy.
Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS (Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!