Na granicy polsko-białoruskiej w Koroszczynie, w ciężarówce ujawniono dziesięć tygrysów. Jeden z nich padł wskutek wycieńczenia.
O zdarzeniu poinformowały wczoraj (29 października) ogólnopolskie stacje radiowe. Z ich relacji wynika, że zwierzęta przewożone były w ciasnych klatkach przez wiele godzin. Jechały z Włoch. Docelowo miały trafić do cyrku w Dagestanie na terenie Rosji.
Na granicy okazało się, że kierowca nie posiada wymaganych dokumentów do przewozu tych zwierząt. Drapieżniki zostały zatrzymane na terenie terminalu.
Dziewięć z ocalałych drapieżników ma trafić pod opiekę ogrodów zoologicznych. Trzy z nich przekazane zostaną najprawdopodobniej do ZOO w Poznaniu. Ogród ogłosił już zbiórkę pieniędzy na wykonanie wyższego płotu na wybiegu kwarantannowo-rehabilitacyjnym.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!