Kobieta chciała zainwestować swoje oszczędności w kryptowaluty. Znalazła platformę internetową oferującą takie usługi i straciła prawie 40 tysięcy złotych. Tego samego dnia doszło też do drugiej, podobnej próby oszustwa.
Wczoraj (1 lutego) do policjantów zgłosiła się bialczanka, która stwierdziła, że padła ofiarą oszustów. Kobieta straciła prawie 40 tysięcy złotych.
- Kobieta zainteresowana kryptowalutą znalazła w sieci platformę, za pomocą której miała inwestować pieniądze w ten właśnie sposób. Przy próbie założenia konta pokrzywdzona podała swoje dane. Po tym zadzwoniła do niej nieznana kobieta twierdząc, że będzie jej doradcą inwestycyjnym. By zakończyć rejestrację pokrzywdzona przesłała skany swoich dokumentów. Niestety działając za namową „doradcy” zainstalowała na swoim komputerze program do zdalnego sterowania. Miał on służyć sprawdzeniu przez doradcę dostępnych środków oraz pomocy w inwestowaniu na platformie. - wyjaśnia komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy komendy.
Bialczanka zalogowała się na swoje konto bankowe, ale wszystkie operacje wykonywała jej rozmówczyni. Kobieta widząc na platformie inwestycyjnej stan konta, zarobione pieniądze oraz wysokość marży początkowo nie podejrzewała, że padła ofiarą oszustów. W następnych dniach do bialczanki dzwonili inni przedstawiciele wskazujące jej zyski z inwestycji. Oni również wykonywali operacje na jej koncie z którego zniknęły niemal wszystkie oszczędności.
Także wczoraj (1 lutego) bialscy mundurowi otrzymali informację o kolejnej próbie oszustwa. - W tym przypadku sprawca skontaktował się z mieszkanką miasta podając się za pracownika Działu Bezpieczeństwa jej banku. Nakłaniał ja by zainstalowała w swoim telefonie w którym korzysta z usług bankowych, aplikację służącą do zdalnego łączenia się z innym urządzeniem. - informuje Salczyńska-Pyrchla.
Ta kobieta szybko zorientowała się, że rozmawia z oszustami i rozłączyła się. Po tym skontaktowała się z działem obsługi klienta potwierdzając swoje przypuszczenia. Teraz oszustów szukają bialscy policjanci.
- Wszelkie portale, giełdy służące do inwestowania należy dokładnie zweryfikować. Transakcje wykonujmy osobiście, nie przekazując haseł czy loginów do swoich kont. Jeżeli osoba podająca się za pracownika banku czy przedstawiciela firmy finansowej prosi o zainstalowanie programu służącego do zdalnej obsługi komputera czy wpisania danych konta należy się rozłączyć. - apeluje policjantka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!