Zatrzymano 30-latka, który podejrzany jest o kierowanie autem pod wpływem środka odurzającego. Mundurowi w jego aucie znaleźli zawiniątka z narkotykami. Mężczyzna wpadł, gdyż jechał bez świateł.
W świąteczny piątek przed godziną 11. na ulicy Anny Jagiellonki w Białej Podlaskiej policjanci drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę osobowego nissana. Jej powodem było popełnione wykroczenie, mężczyzna podróżował bowiem bez wymaganych przepisami świateł.
- Po zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą siedzi 30-letni mieszkaniec miasta. W czasie kontroli mężczyzna był pobudzony, miał nieskoordynowane i nerwowe ruchy. Wszystko wskazywało na to, że może znajdować się pod wpływem środków odurzających. Przeprowadzony na miejscu test potwierdził obecność w jego organizmie amfetaminy. Od mężczyzny dodatkowo pobrana została krew do badań na zawartość narkotyków w jego organizmie - podkreśla kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Dodatkowo policjanci bialskiej prewencji wykonujący również czynności w tej sprawie znaleźli w aucie woreczki, a w nich susz oraz biały proszek. Po przeprowadzeniu wstępnego badania funkcjonariusze potwierdzili, że zabezpieczona została marihuana oraz amfetamina. Wystarczyłyby one do sporządzenia około 60 porcji tych narkotyków.
Środki zostały zabezpieczone, natomiast mężczyzna zatrzymany został do wyjaśnienia. 30-latek usłyszał już zarzuty. Odpowiadał będzie zarówno za kierowanie pod wpływem środka odurzającego jak tez posiadanie narkotyków. Za popełnione czyny grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!