45-latek siedzący za kierownicą Audi miał w organizmie trzy promile alkoholu. W miejscowości Roskosz jeden z kierowców zatrzymał samochód i odebrał kluczyki nieodpowiedzialnemu kierującemu do czasu przyjazdu mundurowych.
Do zdarzenia doszło dzisiaj po godzinie 7.00.
- Z informacji przekazywanych dyżurnemu bialskiej jednostki przez kolejnych zgłaszających wynikało, że kierowca osobowego Audi jedzie całą szerokością jezdni stwarzając zagrożenie zarówno sobie jak też innym uczestnikom ruchu drogowego. Początkowo kierowca podróżował krajową dwójką, by następnie zjechać na drogę wojewódzką - zaznacza kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
W miejscowości Roskosz osobówka została zatrzymana przez innego uczestnika ruchu. Świadek wyjął też kluczyki ze stacyjki auta uniemożliwiając kierowcy dalszą jazdę do czasu przyjazdu mundurowych.
Od siedzącego za kierownicą 45-latka czuć było wyraźnie spożyty alkohol, natomiast urządzenie wykazało w jego organizmie trzy promile alkoholu. W rozmowie z funkcjonariuszami twierdził, że nic nie pił, tylko wraca zmęczony po pracy….
Mężczyzna trafił do komendy, natomiast samochód 45- został sholowany na parking strzeżony. Teraz wyjaśniamy wszystkie okoliczności tego zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak mówi , że nie pił to na pewno nie pił . Dlaczego policjanci mu nie wierzą ? Urządzenie do pomiaru może przecież się pomylić lub zepsuć . Dlaczego nie wierzy się drugiemu człowiekowi ? A to , że jechał całą drogą może naprawdę wynikać ze zmęczenia po pracy . Ludzie więcej zaufania do bliźnich :-)
Jak mówi , że nie pił to na pewno nie pił . Dlaczego policjanci mu nie wierzą ? Urządzenie do pomiaru może przecież się pomylić lub zepsuć . Dlaczego nie wierzy się drugiemu człowiekowi ? A to , że jechał całą drogą może naprawdę wynikać ze zmęczenia po pracy . Ludzie więcej zaufania do bliźnich :-)