Z niewiadomych przyczyn VW passat zjechał z drogi, uderzył w drzewa i znalazł się w rowie. W środku znajdowała się kobieta i dziecko. Jak się okazało kobieta była kompletnie pijana. Próbowała służby przekonać, że to nie ona kierowała, a kierowca oddalił się z miejsca. Policjanci ustalili, że było inaczej.
Około godz. 14.15 w sobotę w Droblinie doszło do zdarzenia drogowego.- Z wstępnych ustaleń wynika, że kierująca samochodem osobowym marki VW Passat zjechała z drogi i znalazła się w przydrożnym rowie. W aucie podróżowała z 6-letnim dzieckiem. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. - podkreśla kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Jak się okazało po przebadaniu alkomatem, kobieta była pijana. Miała w organizmie trzy promile alkoholu. - W takim stanie przewoziła 6-letnie dziecko. Chłopiec podróżował dodatkowo bez fotelika i zapiętych pasów bezpieczeństwa. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie doznał poważnych obrażeń ciała. - dodaje policjantka.
Zgodnie z kodeksem karnym za przestępstwo narażenia na utratę zdrowia lub życia dziecka zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności. Kobieta odpowie również za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu oraz poniesie konsekwencje finansowe. - Niezależnie od orzeczonej kary, w przypadku osób kierujących pojazdem w stanie nietrzeźwości sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tysięcy złotych. - wyjaśnia Salczyńska-Pyrchla.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!