Straż pożarna miała pracowity wieczór i noc. Ponad 30 razy wyjeżdżała do zdarzeń związanych z usuwaniem skutków burzy. Zerwano dachy z budynków, ewakuowano harcerzy oraz usuwano połamane drzewa.
Wszystko rozpoczęło się o po 19 w poniedziałek. Silny wiatr z opadami deszczu przeszedł po terenie miasta Biała Podlaska i powiatu bialskiego. Straż pożarna interweniowała 33 razy w związku ze skutkami po silnej burzy. Większość tych wyjazdów było do połamanych drzew. Usuwano je w Kwasówce, Wisznicach, Polubiczach, Rossoszu, Horodyszczach, Łyniewie, Sapiehowie, Sławatyczach, Wygodzie, Curynie, Tucznej, Kodniu, Szostakach, Jabłecznej, Lisznej, Zahorowie, Koroszczynie, Zabłociu, Szachach oraz Terespolu. W Białej Podlaskiej drzewo spadło na zaparkowane samochody.
W powiecie wichura zerwała kilka dachów z budynków. Zerwano poszycie z obory w Tucznej. Dach straciły dwa domy w Krzywowólce, budynek mieszkalny w Szotakach.