Mężczyźni "wpadli" podczas rutynowej kontroli. Jak się okazało, w ich miejscach zamieszkania znaleziono o wiele więcej narkotyków niż w aucie.
W poniedziałek (6 lipca) bialscy policjanci zwrócili uwagę na podróżujących autem, którzy zachowywali się bardzo nerwowo podczas rutynowej kontroli. Podczas legitymowania, jeden z nich postanowił uciec pieszo. - Jak się okazało, w pojeździe i rzeczach osobistych mężczyzna posiadł znaczne ilości amfetaminy i marihuany - pisze podinsp. Beata Miszczuk z bialskiej komendy policji.
Podczas prowadzonych czynności kryminalni ustalili inne powiązane ze sprawą osoby. Byli nimi członkowie najbliższej rodziny. Przeszukano miejsca zamieszkania braci i ujawniono uprawę 40 sztuk konopi w różnym stadium wzrostu. Większość z krzaków rosła na polu pomiędzy ogórkami. Łącznie zabezpieczono ponad 131 gramów amfetaminy, ponad 81 gramów marihuany oraz inne substancji psychotropowe.
Dzisiaj (9 lipca) zastosowano wobec mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Zgodnie z Ustawą o Przeciwdziałaniu Narkomanii za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!