Na terenie bialskiego lotniska dochodziło do licznych kradzieży. Metalowe przedmioty sprzedawane były później w okolicznych złomowiskach. Policjanci ustalili już jednego ze sprawców.
Bialscy policjanci podczas wspólnych działań z żołnierzami Żandarmerii Wojskowej w Lublinie uzyskali informację dotyczącą licznych kradzieży na terenie byłego lotniska w Białej Podlaskiej. Do zdarzeń dochodziło w listopadzie. Nie były one wcześniej zgłaszane organom ścigania.
Łupem złodziei padało zazwyczaj metalowe i żeliwne wyposażenie budynków. Skradzione zostały między innymi drzwi stalowe, kaloryfery, elementy wózków oraz windy. Łączna wartość strat oszacowana została na prawie 23 tysiące złotych. Skradzione przedmioty sprzedawane były w skupach złomu na terenie miasta i gminy Biała Podlaska.
Funkcjonariusze zatrzymali do sprawy 48-letniego bialczanina. Wczoraj (3 grudnia) mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. - Amator cudzego mienia odpowiadał będzie również za kierowanie pojazdem pomimo cofniętych uprawnień. Policjanci ustalili bowiem, że zarówno na miejsce zdarzenia jak też do wybranych skupów złomu przyjeżdżał samochodem. - pisze komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Za popełnione czyny grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci ustalają wszystkie okoliczności sprawy. Nie wykluczają też kolejnych zatrzymań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!