Reklama

Kto za tym stoi?

Kampania wyborcza w pełni. Za trzy tygodnie emocje opadną i poznamy wyniki zaciętej rywalizacji kandydatów do Parlamentu. Nie da się ukryć, że kampania w Białej Podlaskiej  z każdym dniem się zaostrza.

Na ulicach miasta pełno billboardów i bannerów kandydatów, które masowo są niszczone. Przede wszystkim kandydata Prawa i Sprawiedliwości Marcina Duszka, co nietrudno zauważyć, spacerując ulicami miasta. Większość z nich jest przecięta i pozrywana z ogrodzeń. Co najdziwniejsze – plakaty konkurencji mają się dobrze. Kto stoi za tym procederem?

- Jest to zwykły i perfidny wandalizm ze strony moich politycznych przeciwników. 80% moich materiałów w Białej Podlaskiej została zniszczona, co nie zdarzyło się dotąd w żadnym innym mieście. Wszędzie bannery wiszą i mają się dobrze. W Białej Podlaskiej zostały zdjęte i zastąpione wizerunkami innych kandydatów lub zniszczone pod osłoną nocy. Przykro mi, że grupa wandali, obawiając się mojej kandydatury, ucieka się do tak żenujących zagrywek – mówi Duszek.

Poseł Marcin Duszek od ponad roku prowadzi w Białej Podlaskiej aktywnie działające biuro poselskie, przejęte po Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców Adamie Abramowiczu, kontynuując jego pracę na rzecz Bialczan. Mieszkańcy w każdą środę mogą także liczyć na bezpłatną, fachową pomoc prawną.

- Nie rozumiem takiego zachowania . W kampanii do Europarlamentu nie było sytuacji niszczenia materiałów, teraz konkurencja najwidoczniej jest zbyt duża – dodaje z uśmiechem Poseł. Grupie wandali chcę tylko przypomnieć, że niszczenie materiałów wyborczych jest karalne. Poza tym – robię dalej swoje i pracuję ciężko, aż do ostatniego dnia kampanii – zakończył Marcin Duszek.

Zgodnie z obowiązującym prawem, w czasie trwania kampanii wyborczej wszelkie materiały wyborcze zawierające oznaczenia komitetu wyborczego, od którego pochodzą, podlegają prawnej ochronie. Ochrona prawna materiałów wyborczych to zakaz ich niszczenia, usuwania, zamalowywania itp. pod groźba kary. Niszczenie materiałów wyborczych jest wykroczeniem, za które grozi kara grzywny. Jeżeli komitet wyborczy oszacuje swoje straty na kwotę przekraczającą 500 złotych, to zgodnie z kodeksem karnym, grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

MATERIAŁ WYBORCZY FINANSOWANY PRZEZ KW PiS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości