W miniony weekend powiadomiono służby o podejrzeniu skażenia radiologicznego pieczonych kurczaków znajdujących się w jednym z domów na terenie miasta. Obecnie sprawą zajmuje się sanepid.
W sobotę (25 stycznia) około godziny 4.30 do komendy dodzwoniła się kobieta, mieszkanka miasta. - Kupiłam wczoraj dwa pieczone kurczaki, a teraz one świecą jak żarówki - relacjonowała. Wyraziła także obawę o swoje zdrowie i poprosiła o przyjazd patrolu.
Na miejsce skierowano straż pożarną i policję. Potwierdzono, że kurczaki pozostawione w kuchni emitują światło fluorescencyjne. Strażacy zmierzyli promień radiacyjny. Spektrometr nie wykazał promieniowania, a żaden z domowników nie uskarżał się na złe samopoczucie.
O zdarzeniu powiadomiono bialski sanepid. W kraju dochodziło już do podobnych sytuacji. Z nieoficjalnych informacji wynika, że powodem mogły być bakterie fosforyzujące. Fluorescencję mogły spowodować także dodatki chemiczne do żywności. Sanepid bada sprawę. Wiadomo, że nie są one zagrożeniem dla życia ludzi i zwierząt.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!