Mężczyzna dokonał kradzieży drzew na szkodę urzędu miasta. Jak się później okazało, drzewo kradł z lasu od 2017 roku. Teraz grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
We wtorek (7 kwietnia) bialscy policjanci powiadomieni zostali o kradzieży kilkunastu drzew na szkodę Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej do której miało dojść w marcu na terenie kompleksu leśnego w gminie Biała Podlaska.
Mundurowi z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu ustalili personalia osoby podejrzanej o ten czyn. Okazał się nim 56-letni mieszkaniec gminy. Funkcjonariusze pojechali do jego miejsca zamieszkania. Mężczyzna był akurat w trakcie rozładunku drzewa, ale dokumenty, które posiadał wskazywały, że nabył je legalnie. - Policjanci nie dali się zwieść zapewnieniom mężczyzny. W trakcie czynności ustalili, że jedynie cześć ze znajdującego się na posesji drzewa została zakupiona - pisze Barbara Salczyńska-Pyrchla z bialskiej komendy.
56-latka zatrzymano do wyjaśnienia. W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami przyznał, że chcąc uniknąć odpowiedzialności dokonał zakupu dopiero, kiedy dowiedział się, że policjanci wykonują czynności w sprawie kradzieży.
Ustalono również, że do kradzieży na terenie wskazanej działki leśnej dochodziło już od początku 2017 roku. Łupem padło łącznie 60 drzew o szacunkowej wartości ponad 2 tysięcy złotych.
56-latek usłyszał już zarzut i przyznał się do winy. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za popełniony czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!