Reklama

Marzył o tym rowerze. To go ukradł znajomemu

Mężczyzna postanowił odwiedzić znajomego, a gdy wracał do domu zabrał znajdujący się w jego garażu rower. Jak tłumaczył policjantom „jednoślad po prostu mu się spodobał i chciał go mieć”.



Do wisznickiego komisariatu zgłosiła się mieszkanka tej miejscowości. - Kobieta oświadczyła, że został jej skradziony rower. Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu, natomiast wartość strat wyceniona została na kwotę 550 zł. Z relacji pokrzywdzonej wynikało, że w dzień kiedy doszło do kradzieży na posesji przebywał znajomy męża. Mężczyźni spożywali wspólnie alkohol. Następnego dnia zauważyła, że z garażu zginął należący do niej jednoślad. Wówczas postanowiła zgłosić sprawę organom ścigania - informuje podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.



Policjanci dotarli do podejrzewanego o kradzież mężczyzny. W miejscu jego zamieszkania ujawnili zgubę. „Amator cudzego mienia” usłyszał już zarzut i przyznał się do winy. W trakcie rozmowy z policjantami oświadczył, że „rower mu się spodobał i chciał go mieć”. O dalszym losie mężczyzny zadecyduje sąd. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kradzież zagrożona jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości