Mężczyzna przez długi czas dokonywał kradzieży w skupie metali. Okazało się, że umożliwiał mu to dozorca punktu.
We wtorek (2 lutego) bialscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące ujęcia na gorącym uczynku sprawcy kradzieży. - Do zdarzenia doszło w jednym ze skupów metali kolorowych na terenie miasta. Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że właściciel punktu od dłuższego czasu podejrzewał kradzież metali na swoją szkodę. Dzięki zainstalowanemu monitoringowi podejrzewany o kradzież mężczyzna został ujęty, gdy po raz kolejny „odwiedził” punkt już po zamknięciu. - informuje komisarz Barbara Salczyńska-Prychla, oficer prasowy.
Na sąsiedniej posesji mundurowi znaleźli samochód należący do mężczyzny. W jego bagażniku znajdowała się cześć kradzionych przedmiotów. 47-latek zatrzymany został do wyjaśnienia. Razem z nim do aresztu trafił 64-latek pracujący na terenie tej samej posesji. Z ustaleń policjantów wynikało, że mężczyzna za każdym razem umożliwiał 47-latkowi wejście na teren punktu.
Funkcjonariusze, którzy zajmowali się sprawą ustalili, że do kradzieży dochodziło od stycznia ubiegłego roku. W sumie straty właściciela skupu wyniosły prawie 5,5 tysiąca złotych.
- W trakcie rozmowy z policjantami 47-latek przyznał, że skradziony złom sprzedawał w innych punktach na terenie miasta i gminy Biała Podlaska. Mężczyzna usłyszał już zarzut. Na poczet przyszłych kar i grzywien funkcjonariusze zabezpieczyli należący do mężczyzny samochód. - dodaje Salczyńska-Pyrchla. 64-latkowi za kradzież grozi nawet 5 lat więzienia.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!