Podczas mycia maszyny rolniczej, która była uruchomiona doszło do nieszczęśliwego wypadku. Mężczyzna został wciągnięty przez urządzenie.
Do zdarzenia doszło dziś (2 marca) około godz. 11.30 w Piszczacu Pierwszym.
- Po przybyciu na miejsce zdarzenia podczas prac konserwacyjnych rozrzutnika, mycia skrzyni ładunkowej przy pomocy myjki wysokociśnieniowej doszło do wciągnięcia mężczyzny przez bębny rozrzucające - informuje młodszy aspirant Dariusz Kapłan z Miejskiego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej.
Rodzinie udało się uwolnić osobę przed przyjazdem służb ratunkowych. Niestety jego obrażenia wymagały przewiezienia do szpitala.
Na miejscu policja ustala okoliczności tego zdarzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja to jak myję rozrzutnik to zawsze w gumofilcach . Jak już umyję ten rozrzutnik to ściągam gumofilce i drelichy , nakładam adidaski i dresikui......... wsiadam w swoje stare pordzewiałe 15 letnie BMW co zostawia 4 śaldy i jadę pod remizę strażacką i kręcę kółka tym swoim 15 letnim siepem i gruzem zespawanym z kilku BMW . Com żem kupił tego śruta 15 letniego od Stacha z końca wsi a łun od Nimca sprowadził to 15 letnie BMW po 2 Nimcach i 3 Turasach .
Atencji szukasz?
Rozrzutnik obornika zwany roztrząsaczem obornika to bardzo skomplikowane urządzenie . Trzeba umieć je obsługiwać . Trudno się tego nauczyć , trzeba różne kursy robić i egzaminy zdawać aby umieć obsługiwać to skomplikowane urządzenie . My z Tatusiem obornik koniem i furmanką wywozim na pole bo rozrzutnik to trzeba umieć obsługiwać . My nie umiem obsługiwać rozrzutnika i nie pchamy łap do niego bo można zamiast obornika wylecieć w powietrze .
Co trzeba mieć we łbie lub z jakiego zakładu dla obłąkanych trzeba uciec aby uruchomić rozrzutnik, wejść do niego i jak obornik zostać zmielonym? ¿?¿? ¿? ¿
Przepisy BHP widać znał bardzo dobrze. Mógłby w szkole wykładać jak bezpiecznie obchodzić się z maszynami rolniczymi. Aż strach pomyśleć co ten "Pomysłowy Dobromir" jeszcze wymyślał jak on pakował się do włączonego rozrzutnika.
Różne przypadki były w Polsce . A to , że kombajn do zboża wciągną człowieka , że prasa do słomy wciągnęła . Sporo czytało się na necie o takich przypadkach . Ale pierwszy raz słyszę i czytam aby ktoś uruchomił maszynę i sam do niej wszedł ? Tu trzeba się psychiatrycznie leczyć . Albo chciał samobójstwo popełnić albo coś naprawdę pod deklem nie hula i zakład psychiatryczny i leczenie musi być . Raczej normalny człowiek i racjonalnie myślący nie uruchamia maszyny rolniczej i nie wchodzi do niej .
Mieszkam na wsi i znam się trochę na rolnictwie ale nie wyobrażam sobie jak można wejść do środka uruchomionego rozrzutnika ? Albo koleś pod wpływem alkoholu był albo naprawdę coś z głową nie w porządku konsultacja z lekarzem psychiatrą i psychologiem jak najbardziej wskazana w trybie natychmiastowym gdyż następnym razem do jakiejś innej maszyny wejdzie i zostanie zmielony .
Szkoda że w krematorium nie pracował bo by rozpalił w piecu i by wlazł do niego :-)
Pogratulować głupoty . Czy ten człowiek jest nie spełna rozumu czy co ? Pomysły pierwsza klasa , tylko pozazdrościć wyobraźni . Następnym razem niech włączy rębak do drewna lub śrutownik i wejdzie do niego . Wyjdzie marmolada he he he he . A tak poważnie to ktoś tego osobnika badał psychiatrycznie ? Chyba trzeba go zbadać i proponuję leczenie w zakładzie zamkniętym i w kawtanie bezpieczeństwa bo następnym razem naprawdę wejdzie do rębak lub śrutownika i zostanie na sieczkę zmielony .
Trzeba z wsi zrobić miasto i będzie ok :) W sumie Biała też kiedyś była wsią i każdy naybany chodził i jeździł i jakiś pedałek zrobił z tej wsi miasto :) Czas na zmianę. Zabrać rolnikom ostatnią świnkę. Edit kur... już nie ma świnek ;/ więc budować na wsi bloki. Nara
Przy kazdym sprzecie wystarczy zwracac na wszystko uwage co jak pracuje i rąk nie wsadzac w trakcie uruchomionego sprzętu. Niektórzy wola isc na ryzyko. Ludzie toz prosta sprawa w ciagniku walek nie stanie o tak bo palec podejdzie ci pod lancuszek. Wyobrazni i rozwagi a dzieci zdala od sprzetu rolniczego. A rolnik uczy od malutkiego dzieciatka a potem tragedia na wsi. Bo wpadl , bo weszedl , bo wsadzil rece , bo cos tam.... Nie wolno do takich rzeczy dopuszczac ludzie
Ja to jak myję rozrzutnik to zawsze w gumofilcach . Jak już umyję ten rozrzutnik to ściągam gumofilce i drelichy , nakładam adidaski i dresikui......... wsiadam w swoje stare pordzewiałe 15 letnie BMW co zostawia 4 śaldy i jadę pod remizę strażacką i kręcę kółka tym swoim 15 letnim siepem i gruzem zespawanym z kilku BMW . Com żem kupił tego śruta 15 letniego od Stacha z końca wsi a łun od Nimca sprowadził to 15 letnie BMW po 2 Nimcach i 3 Turasach .
Atencji szukasz?
Rozrzutnik obornika zwany roztrząsaczem obornika to bardzo skomplikowane urządzenie . Trzeba umieć je obsługiwać . Trudno się tego nauczyć , trzeba różne kursy robić i egzaminy zdawać aby umieć obsługiwać to skomplikowane urządzenie . My z Tatusiem obornik koniem i furmanką wywozim na pole bo rozrzutnik to trzeba umieć obsługiwać . My nie umiem obsługiwać rozrzutnika i nie pchamy łap do niego bo można zamiast obornika wylecieć w powietrze .