Piłkarze MKS Podlasie Biała Podlaska nie byli w stanie urwać punktu faworyzowanym lublinianom choć ambicji im nie zabrakło.
W środę 29 sierpnia bialscy piłkarze zawitali na Arenę Lublin aby powalczyć o punkty z Motorem. Pomimo różnicy sportowej mecze z tym rywalem zawsze wyzwalały większe emocje zarówno wśród kibiców jak i zawodników z Białej Podlaskiej. Lublinianie to coroczny faworyt do awansu do drugiej ligi, choć w tym sezonie powinni mieć sporą konkurencję ze strony Wisły Puławy.
Piłkarze Motoru nie najlepiej rozpoczęli obecny sezon, wprawdzie póki co nie znaleźli pogromcy, ale punkty w meczach z nimi wywiozły takie ekipy jak Orlęta Radzyń Podlaski czy Soła Oświęcim. Piłkarze i kibice gospodarzy liczyli na pierwsze zwycięstwo na własnym obiekcie w tym sezonie.
Zawodnicy Podlasia w sezonie 2018/2019 póki co mierzyli się wyłącznie z beniaminkami. O ile rozpoczęli go świetnie, bo wyjazdowym zwycięstwem z Czarnymi Połaniec, to kolejne mecze pokazały, że w grze zespołu wciąż jest sporo do poprawy. Największą bolączką wydaję się być kwestia organizacji gry defensywnej podczas stałych fragmentów gry wykonywanych przez przeciwników. Sposób na podopiecznych Tomasza Złomańczuka znaleźli piłkarze Hutnika Kraków, Sokoła Sieniawa jak i Stali Kraśnik zdobywając większość bramek po dobrze rozegranych rzutach rożnych.
Zgodnie z oczekiwaniami piłkarze Motoru zaatakowali bialczan od pierwszego gwizdka sędziego i w szóstej minucie otworzyli wynik spotkania. Świetnie w polu karnym zachował się Grzegorz Bonin mijając obrońcę i oddając strzał nie do obrony. Motor miał przewagę w posiadaniu piłki, jednak piłkarze Podlasia próbowali doprowadzić do remisu. Najbliżej wyrównania był Marcin Kruczyk jednak jego strzał był niecelny. Do przerwy Podlasie przegrywało 0:1.
Niestety w drugiej połowie obraz gry nie zmienił się, lublinianie cały czas byli stroną dominującą, a w 57 minucie prowadzili 2:0. Rzut karny podyktowany za faul na Konradzie Nowaku pewnie wykonał Tomasz Brzyski . Niedługo potem wynik mógł zostać rozstrzygnięty, gdy w jednej akcji Tomasz Brzyski trafił w słupek, a następnie po strzale Grzegorza Bonina piłka obiła poprzeczkę bialskiej bramki.
Choć wydawało się, że lublinianie kontrolują spotkanie, w 81 minucie Podlasie zdobyło kontaktową bramkę. Po dobrze rozegranym rzucie rożnym skutecznym strzałem popisał się Jarosław Kosieradzki. Bialczanie poczuli, że są w stanie odwrócić losy meczu i chwilę później mógł być remis. Niestety piłkarzom MKS zabrakło zimnej krwi, aby zakończyć dobrze zapowiadający się kontratak.
Pod koniec spotkania lublinianie doprowadzili do stanu 3:1 po tym jak Michał Paluch wykorzystał szybką kontrę swego zespołu. Na odpowiedź nie było już czasu i czwarta porażka z rzędu Podlasia stała się faktem. Pomimo przegranej zawodnicy MKS utrzymali czternastą pozycję w ligowej tabeli. Bialczanie kolejny mecz ligowy rozegrają w sobotę 1 września z KSZO 1929 Ostrowiec Świętorzyski.
Motor Lublin – Podlasie Biała Podlaska 3:1 (1:0) Bonin 5′, Brzyski 56′(k),Paluch 83′ – Kosieradzki 78′
Motor: Sobieszczyk – Michota, Cichocki, Ranko, Brzyski – Bonin (Meschia 76’), Kamiński, Gałecki (Buczek 66’), Darmochwał (Wołos 86’), Pożak (Rak 72’) – Nowak (Paluch 60’).
Podlasie: Zagórski — Renkowski, Łakomy, Konaszewski (Mitura 88’), Andrzejuk — Kosieradzki (Łukanowski 86’), Dmowski (Chmielewski 68’), Czułowski, Syryjczyk (Nieścieruk 86’), Martynek (Dmitruk 60’) — Kruczyk.
Żółte kartki: Gałecki, Cichocki (Motor)
Widzów: 2 412
Sędziował: Przemysław Białacki (Kielce).
Pozostałe wyniki 5 kolejki spotkań III ligi gr. IV:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!