Wystarczył jeden weekend, by z prawem jazdy na jakiś czas pożegnało się aż osiem osób. Każda z nich przekroczyła prędkość o ponad 50 km/h, jednak niechlubnym liderem okazał się Rosjanin, który jechał aż 175 km/h.
Warunki pogodowe ostatnio sprzyjają, a tym samym kuszą kierowców, by nieco „przycisnąć” pedał gazu. Amatorów szybkiej jazdy nie brakuje, jednak podczas minionego weekendu wielu z nich musiało na pewien okres pożegnać uprawnienia.
W piątek po południu na drodze wojewódzkiej nr 812 w Grabówce bialscy policjanci zatrzymali do kontroli dwóch obywateli Ukrainy. 24-latek jechał z prędkością 125 km/h, natomiast 31-latek o 3 km/h szybciej. Z kolei około 18 w Marylinie mundurowi „złapali” 35-latka z Włodawy, który przekroczył prędkość o 54 km/h.
Następnego dnia poczynania kierowców uchwyciło „oko” policyjnego wideorejestratora. Przed godzina 11 w Tłuśćcu policjanci zatrzymali 37-letnią mieszkankę Warszawy, która jechała za szybko o 51 km/h. Podobnie było w przypadku 31-letniej mieszkanki powiatu parczewskiego oraz 41-latki z Włodawy. Obie panie przekroczyły prędkość o 51 km/h. O godzinie 16 w Małaszewiczach spotkanie z mundurowymi czekało 28-letniego Rosjanina, który jechał 113 km/h w terenie zabudowanym.
- Tego dnia rekordzistą jednak okazał się 40-letni obywatel Rosji, który między Zalesiem, a Wólką Dobryńską pędził z prędkością 175 km/h, gdzie dozwolona wynosi 90km/h. Mężczyzna ukarany został ukarany mandatem – informuje asp. szt. Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzecznik prasowy bialskiej komendy.
Z kolei wczoraj w Żabcach zatrzymano 25-latka z powiatu siedleckiego, który jechał 123 km/h, gdzie dozwolona była jazda do 50 km/h. Mężczyzna otrzymał mandat oraz stracił uprawnienia na najbliższe trzy miesiące.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!