Reklama

Palił się dom. Zawiniło centralne ogrzewanie

Dzisiaj w nocy, 28 strażaków wyruszyło do pożaru drewnianego domu jednorodzinnego. Przez prawie cztery godziny walczyli z żywiołem. Straty właściciela oszacowano na około 65 tysięcy.



Pożar wybuchł w drewnianym domu jednorodzinnym krytym blachą w Samowiczach. Straż otrzymała wezwanie na miejsce dzisiaj (27 listopada) około godziny 3. Zadysponowano tam sześć zastępów strażaków.



Po przybyciu, strażacy przystąpili do akcji gaśniczej. Sytuacja była trudna, gdyż ogień zajął piwnicę, zachodnie pomieszczenia oraz dach. Druga część domu była mocno zadymiona. W odległości 10 metrów znajdowały się dwa inne drewniane budynki, którym zagrażał rozprzestrzeniający się żywioł. Pracownicy zakładu energetycznego odcięli prąd. Strażacy dogaszając zgliszcza przeszukali je przy użyciu kamery termowizyjnej.



Wiadomo już, że przyczyną pożaru była instalacja centralnego ogrzewania. Wewnątrz domu nie było nikogo. Ustalono, że właściciel przebywał w tym czasie w sąsiedniej miejscowości. Straty oszacowano na około 65 tysięcy złotych.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości