Reklama

Pijany i bez prawa jazdy uciekał autem przed policjantami

Mężczyzna jadąc krajową dwójką nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe oraz polecenia policjantów. W chwili zatrzymania był pijany. Okazało się również, że nie posiada uprawnień do kierowania.



Do zdarzenia doszło wczoraj po godz. 7:30 na krajowej "dwójce" w Międzyrzecu Podlaski. - Policjanci drogówki zauważyli osobowe volvo. Mundurowi mieli podejrzenia, że pojazd nie jest dopuszczony do ruchu, postanowili więc zatrzymać je do kontroli. Zawrócili za samochodem dając sygnały świetle i dźwiękowe do zatrzymania. Jednak kierowca kontynuował jazdę. Nawet gdy mundurowi zrównali się z autem dając sygnał do zatrzymania, siedzący za kierownicą mężczyzna nie reagował. Po tym gwałtownie skręcił w drogę gruntową kontynuując ucieczkę. W czasie całego zdarzenia z „piratem drogowym” podróżowała pasażerka - podkreśla podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.



Krótko po zdarzeniu policjanci ustalili personalia kierowcy. Okazało się, że jest to 36-letni mieszkaniec gminy Międzyrzec Podlaski. W trakcie czynności funkcjonariusze ustalili, że 36-latek nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami oraz nietrzeźwy. Miał 0,4 promila alkoholu w organizmie. Potwierdzili też, że auto którym podróżował 36-latek nie jest dopuszczone do ruchu. W rozmowie z policjantami mężczyzna tłumaczył, że "uciekał" przed mundurowymi, gdyż myślał że ma aktywny zakaz kierowania pojazdami.



Tego samego dnia 36-latek usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Na poczet przyszłych kar i grzywien policjanci zabezpieczyli od mężczyzny pieniądze w kwocie 1,5 tys. zł. Za popełnione czyny grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie również za popełnione wykroczenia.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości