Mężczyzna zgłosił policjantom, że z jego domu zginęły pieniądze oraz karta bankomatowa. Amator cudzego mienia dokonał wypłat w bankomacie, a mężczyzna stracił prawie 6 tysięcy.
Na początku miesiąca do bialskiej komendy policji zgłosił się mężczyzna, mieszkaniec Białej Podlaskiej, który twierdził, że został okradziony. Tłumaczył, że do kradzieży mogło dojść po koniec listopada. - Mężczyzna nie był jednak w stanie wyjaśnić funkcjonariuszom okoliczności zdarzenia, gdyż doszło do niego w czasie kiedy spożywał alkohol. - pisze komisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.
Łupem padła wówczas gotówka oraz karta bankomatowa bialczanina, które przechowywał w swoim mieszkaniu. Pokrzywdzony wyjaśnił policjantom, że złodziej dwukrotnie wypłacił pieniądze wykorzystując skradzioną kartę. Łącznie, bialczanin stracił prawie 6 tysięcy złotych.
Funkcjonariusze ustalili, że złodziejką karty i pieniędzy jest 36-letnia bialczanka. - Kobieta początkowo zaprzeczała by miała związek ze sprawą. Jednak w trakcie rozmowy z funkcjonariuszami przyznała, że wykorzystała sen pokrzywdzonego, a pieniądze wydała na bieżące potrzeby. - informuje Salczyńska-Pyrchla.
Wczoraj (28 grudnia) kobieta usłyszała zarzuty i się do nich przyznała. Za popełniony czyn grozi jej do 10 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!