Ktoś po godz.13 zadzwonił pod numer telefonu stacjonarnego do mieszkańca gminy Rossosz, podał się za funkcjonariusza policji.
17 stycznia w trakcie rozmowy poinformował pokrzywdzonego, że jego syn miał wypadek. Osoba ta znajduje się w ciężkim stanie i żeby polubownie załatwić sprawę potrzebne są pieniądze w kwocie 100000 zł. Gdy usłyszał, że mężczyzna nie posiada takiej gotówki, ani nie ma konta bankowego, wypytywał o złoto i konto dolarowe. W trakcie rozmowy mężczyzna zapytał o dane osobowe rozmówcy po czym rozłączył się.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!