- W tej chwili największym osiągnięciem dla mnie jest studiowanie na uczelni na którą pragnęłam się dostać, a mianowicie na Akademię Muzyczną w Łodzi. W związku z tym, że studiuję śpiew pielęgnowaniem swojej pasji mogę nazwać codzienne ćwiczenie, kształcenie się oraz funkcjonowanie w środowisku artystycznym. Moje hobby jest trochę jak najlepszy przyjaciel - jesteś z nim cały czas, czasami są gorsze momenty ale zawsze możesz do niego wrócić i wspólnie z nim podbijać świat lub po prostu się bawić czy też odpoczywać.
Zapytana o najzabawniejsze przeżycie związane ze swoją pasją wymienia występ podczas koncertu "Musicalowy Odlot" na Torwarze. - Pod koniec wykonywania piosenki z musicalu "Urinetown" cała grupa zbiegała ze sceny, a ja zostałam w tyle wywracając się na scenie. Takie przypadki są u mnie normalne na co dzień, ale wolałabym żeby na scenie się jednak nie zdarzały. Całe szczęście dzięki specyfice wykonywanego utworu i choreografii nie było to tak zauważalne, niektórzy myśleli, że wręcz zaplanowane - śmieje się. - Jeśli chodzi o najciekawsze wydarzenie to ciężko jednoznacznie stwierdzić. Każdy występ jest na swój sposób ciekawy. Przed każdym, chociażby najmniejszym jest stres połączony z radością. Całkowicie inna sytuacja jest gdy występuje się na scenie z całą obsadą artystów, a zupełnie inna, gdy stoisz sam i jesteś zdany tylko na siebie.
Jako miłe doświadczenia związane z muzyką, Agata wymienia również możliwość poznawania nowych, utalentowanych ludzi o podobnych zainteresowaniach. - Chcę się cały czas kształcić i doskonalić, a kiedy przyjdzie na to czas i dostanę taką możliwość, spełniać się w teatrach muzycznych oraz operowych na całym świecie - mówi o swoich planach na przyszłość. Agata Wysokińska pochodzi z Białej Podlaskiej. Obecnie mieszka w Warszawie, a studiuje w Łodzi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!