Wczoraj dwie mieszkanki powiatu bialskiego straciły ponad 60000 złotych. Uwierzyły, że gotówki potrzebują najbliższe im osoby, by uniknąć odpowiedzialności za spowodowanie wypadków drogowych. próbowano tego dnia oszukać prawie 50 osób.
- Policja i media nie ustają w działaniach ostrzegających przed popularnymi ostatnio oszustwami metodą „na członka rodziny”, „na policjanta” i ich odmianami. Niestety oszustom cały czas udaje się znaleźć osoby, które są w stanie uwierzyć w ich telefoniczne legendy, tracąc w ten sposób często oszczędności całego życia – podkreśla Wojciech Lesiuk z KMP Biała Podlaska.
Wczoraj przed południem rozdzwoniły się telefony stacjonarne u prawie pięćdziesięciu starszych osób mieszkających na terenie powiatu bialskiego. Osoby dzwoniące podawały się za ich członków rodziny lub funkcjonariuszy Policji i informowały o konieczności „wykupienia” ich najbliższych w związku ze zdarzeniami drogowymi, które spowodowały. Przekazanie określonej kwoty pieniędzy było jedyną możliwością uniknięcia kary więzienia. Oszuści wykazywali się przy tym umiejętnościami aktorskimi, udając płacz i silne zdenerwowanie. Wywierali jednocześnie presję na seniorach utrzymując z nimi ciągły kontakt telefoniczny.
Na szczęście w większości przypadków potencjalne ofiary w porę zorientowały się, że mają do czynienia z oszustami i odmówiły przekazania im pieniędzy. O podejrzanych rozmowach telefonicznych powiadomiły członków rodziny i policjantów. Niestety 73-latka z gminy Biała Podlaska i 54-letnia mieszkanka gminy Zalesie uwierzyły oszustom, wypłaciły swoje oszczędności z banku, a następnie przekazały je fałszywemu policjantowi. Straciły w ten sposób odpowiednio 30000 złotych i 33000 złotych.
- Pamiętajmy, że pomysłowość oszustów nie zna granic. Podają się oni za członków rodziny, którzy potrzebują pieniędzy, za urzędników mających wypłacić dotacje czy też wyrównania,
za policjantów, funkcjonariuszy CBŚP i prokuratorów zajmujących się rozpracowaniem oszustów. Zachowajmy ostrożność w przypadku tego typu telefonów. Nie decydujmy się pochopnie na wypłatę i przekazanie pieniędzy. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez tych rozmówców. Policjanci nigdy nie żądają pieniędzy, nie informują również telefonicznie o szczegółach prowadzonych spraw, czy akcji. Zanim podejmiemy jakiekolwiek decyzje poradźmy się osób najbliższych, bądź też skontaktujmy się z najbliższą jednostką Policji dzwoniąc na numer alarmowy 112. Nie dajmy się zwieść oszustom - podkreśla policjant.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!