Wczorajszego dnia strażacy z terenu całego województwa mieli pełne ręce roboty. Wszystko przez wichurę, która przeszła w nocy. Nie ominęła ona również powiatu bialskiego. W niektórych miejscowościach prędkość wiatru dochodziła do 90 km/h, a lokalnie nawet do 100km/h.
W niedzielę (10 marca) na terenie woj. lubelskiego bez prądu było 38 tys. gospodarstw domowych. Strażacy tylko od północy musieli kilkadziesiąt razy interweniować m.in. do powalonych drzew czy uszkodzonych budynków. Tak było również w powiecie bialskim. Strażacy z tego terenu zostali zadysponowani do tego typu zdarzeń 11 razy. Zdecydowana większość wyjazdów dotyczyła drzew leżących na jezdni, które częściowo lub całkowicie blokowały przejazd. Straż interweniowała m.in. na drodze pomiędzy Krzyczewem a Mokranami Nowymi. Z kolei w Matiaszówce silny wiatr zerwał częściowo dach domu. Zadaniem strażaków było usunięcie zniszczonej blachy oraz przykrycie konstrukcji dachowej plandeką. Straty, jakie ponieśli właściciele budynku wstępnie oszacowano na 20 tys. zł.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!