Próba oszustwa metodą „na policjanta” nie przyniosła oczekiwanych efektów. 72-letni bialczanin w porę zorientował się, że coś jest nie tak i powiadomił stróżów prawa.
Wczoraj (6 września) na telefon stacjonarny 72-letniego mieszkańca Białej Podlaskiej zadzwoniła zapłakana kobieta. Zwróciła się do niego słowami „tato” i powiedziała, że spowodowała wypadek samochodowy, w którym zginęła starsza pani.
Chwilę później przekazała słuchawkę mężczyźnie, który twierdził, że jest policjantem i poinformował, że sprawa prowadzona jest w Białej Podlaskiej i jego „córce” grozi 12 lat więzienia. Rozmówca dodał również, że rodzina zmarłej odstąpi od sprawy za 250 tys. zł. Gdy 72-latek oświadczył, że nie ma takich pieniędzy, fałszywy policjant zaproponował, by zapożyczył się u rodziny.
Na szczęście starszy pan zorientował się, że padł ofiarą oszustów. Nie przekazał im gotówki, a o sprawie poinformował policjantów.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!