Kobieta zdała sobie sprawę, że padła ofiarą fałszywego funkcjonariusza dopiero następnego dnia. Oszust podał jej numer rachunku, który należeć miał do prokuratora. Polecił, by w tytule wpisała "opłata za remont mieszkania".
Do zdarzenia doszło w poniedziałek (12 października) na terenie Międzyrzeca Podlaskiego. 82-latka odebrała telefon od mężczyzny podającego się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji. Wmówił jej, że oszczędności, które posiada zagrożone są kradzieżą.
- Mężczyzna nakłonił pokrzywdzoną by ta udała się do banku i dokonała wpłaty gotówki na wskazany rachunek bankowy, który zdaniem oszusta należeć miał do prokuratora. Jednak w tytule przelewu miał się pojawić zapis "opłata za remont mieszkania". Niestety pokrzywdzona postąpiła zgodnie z wytycznymi oszusta, który również w drodze powrotnej prowadził z nią rozmowę telefoniczną instruując kobietę - pisze Barbara Salczyńska-Pyrchla z bialskiej komendy policji.
Seniorka straciła 50 tysięcy złotych. Sprawę zgłosiła policjantom następnego dnia, kiedy zdała sobie sprawę, że została oszukana.
- Przypominamy, że policja nigdy telefonicznie nie informuje o prowadzonych przez siebie sprawach i nigdy nie prosi o przekazanie informacji o miejscu gromadzenia pieniędzy, ilości kont czy wysokość zgromadzonych środków. Nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie ani też nie prosi o zaangażowanie naszych pieniędzy do jakiejkolwiek akcji - apeluje Salczyńska-Pyrchla.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!