Przez ostatni tydzień z prawem jazdy pożegnało się pięciu kierowców. Rekordziści przekroczyli dozwoloną prędkość prawie o 70 km/h.
Wielu kierowców za nic ma wszelkie znaki drogowe czy apele policjantów. Choć prędkość bardzo często przyczynia się do wypadków, niejednokrotnie tragicznych w skutkach, osoby siedzące za „kółkiem” ani myślą o zdjęciu nogi z gazu.
Kierowca, który przekroczy prędkość w obszarze zabudowanym minimum o 50 km/h musi liczyć się z odebraniem mu prawa jazdy na trzy miesiące.
Taka sytuacja miała miejsce m.in. w piątek na krajowej „dwójce” w Tłuśćcu. Mundurowi zatrzymali tam 19-latka z gminy Konstantynów, który swoim BMW przekroczył dozwoloną prędkość o 66 km/h. Podobnym wynikiem następnego dnia „pochwalił się” 40-letni Włoch, który przez tę samą miejscowość i autem tej samej marki jechał 107 km/h.
W sobotę policjanci zatrzymali również mieszkającego w Białej Podlaskiej 28-letniego kierowcę hyundaia, który jadąc drogą wojewódzką przekroczył prędkość o 61 km. W niedzielę w ręce policjantów „wpadło” kolejnych dwóch kierowców. 65-letni kierowca BMW z Warszawy, jadąc krajową „dwójką” przez Rogoźniczkę na liczniku miał za dużo o 53 km. Natomiast za szybko o 57 km swoim VW jechał 33-letni Ukrainiec, którego zatrzymano w miejscowości Dołholiska.
Każdy z zatrzymanych mężczyzn stracił uprawnienia. Zostali ukarani również mandatami.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!