Kamil Jędruchniewicz z gm. Międzyrzec Podlaski pragnie wydać swoją kolejną książkę. Autor od dłuższego czasu pasjonuje się historią regionu, kulturą ludową oraz dosyć specyficzną ludową duchowością. Owocem tych zainteresowań jest książka „Stsygoń”.
Kamil Jędruchniewicz jest absolwentem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie ukończył historię ze specjalizacją dzieje Europy Środkowo-Wschodniej. Niespełna dwa lata temu wydał on książkę „Wieś Przychody. Ludzie i Miejsce”. Realizacja tej monografii odbywała się przy współpracy z Gminną Biblioteką Publiczną w Międzyrzecu Podlaskim. Książka opisuje dzieje Przychód od momentu powstania miejscowości do czasów współczesnych. W 2018 roku publikacja doczekała się drugiego wydania.
Teraz autor pracuje nad wydaniem swojego kolejnego dzieła. - Akcja książki „Stsygoń” jest osadzoną w realiach pouwłaszczeniowej polskiej wsi z końca XIX wieku., gdzieś na zachodnich rubieżach carskiej Rosji, czyli dzisiejszym Południowym Podlasiu – wyjaśnia Kamil Jędruchniewicz. – Starałem się w niej ukazać specyfikę wierzeń ludowych po przez świat, w którym one ożywają. Strzygoń, tak jak o tym mówią wiejskie legendy, naprawdę wstaje z grobu, wiedźma rzeczywiście zatrzymuje krowom mleko, a uroczne oczy są prawdziwie groźne – dodaje autor.
Inspiracją do powstania książki był fragment tekstu źródłowego, który jest głównym wątkiem książki. Brzmi on następująco: „[Ignacy Janota] który był Strzygoń główny. A ten po śmierci jawnie i potajemnie, tak we dnie i w nocy, będąc pogrzebiony u kościoła rajczańskiego, strachy szkody i napaści ludziom wyrządzał, chodząc po domach, pokoja nie dawał i dusić chciał. O co naradziwszy się, kazano go wykopać i głowę w grobie uciąć, i tak uczyniono. On przecie z głową uciętą chodził, którą przy sobie nosił, a ludziom złości wyrządzał.” Trwało to półtora tygodnia. W końcu gromady trzech wsi „go z grobu wykopawszy, na granicy wywieźli i tam ręce i nogi poobcinawszy, na stos drew włożono i tak spalono. Z którego ze wnętrzności jego coś obrosłego w wzgórę wyskakowało i zbytecznie ruszało, aż to zaledwie z ciałem spalano.”
„Stsygoń” jest literackim rozwinięciem tej historii. W powieści można znaleźć trzy główne wątki – powstanie z grobu Stsygonia, zakazana miłość Jasia i Basi oraz losy znachorki. Uzupełnieniem są fragmenty dziennika proboszcza opisujące miejsce i bohaterów opowieści. - Książką miała na celu ukazać obraz dosyć specyficznej, z punktu widzenia współczesnego człowieka, ludowej demonologii. Przez to, że starałem się w niej ożywić dawne wierzenia, które były obecne w ludowej świadomości, można by ją nazwać książką z gatunku fantasy – wyjaśnia Kamil.
Jeśli chodzi o książkę „Stsygoń”, jest ona już napisana, przeszła korektę i została wydrukowana w kilku próbnych egzemplarzach. Autor niedawno ruszył z kampanią crowdfundingową. Wydanie powieści wymaga zebrania 5 tys. zł. Do tej pory udało się zebrać niespełna 20 proc. tej kwoty. Zakończenie zbiórki planowane jest na 21 kwietnia. Za wsparcie tego przedsięwzięcia autor przyzna specjalne nagrody.
Każdy, kto wpłaci minimum 35 zł otrzyma egzemplarz książki w wersji czarno-białej, ale z kolorową okładką. Nagrodą za wsparcie kwotą min. 60 zł jest książka wraz z dedykacją autora. Za 250 zł można otrzymać egzemplarz z dedykacją zawierający dodatkowy rozdział. Osoba, która pomoże kwotą 500 zł zostanie wymieniona w podziękowaniach w posłowiu książki oraz dostanie ją wraz z dedykacją. Wsparcie wynoszące 1 tys. zł będzie wiązało się z nagrodą, którą będzie poświęcenie pół strony w książce na reklamę, wymienienie w podziękowaniach oraz miano Mecenata książki „Stsygoń”. Podobnie w przypadku wpłaceniu 2 tys. zł, z tą różnicą, że na reklamę zostanie przeznaczona cała strona książki, a osoba wspierająca zyska tytuł Mecenata Generalnego.