Kobieta zgłosiła zaginięcie 81-latka. Ze względu na jego stan zdrowia i zbliżającą się burzę, policjanci szybko rozpoczęli poszukiwania i przeczesywanie pobliskiego terenu.
Wczoraj (20 maja) około godziny 17 dyżurny terespolskiego komisariatu odebrał zgłoszenie o zaginięciu 81-letniego mieszkańca gminy Zalesie. Zgłaszająca wyjaśniła policjantowi, że mężczyzna wyszedł z domu rano i nie wrócił. Z uwagi na stan zdrowia mężczyzny oraz jego wiek istniało realne zagrożenie jego życia i zdrowia. Także ze względu na zbliżającą się silną burzę, rozpoczęto poszukiwania.
- Celem mundurowych było jak najszybsze dotarcie do starszego mężczyzny. W trakcie prowadzonych działań policjanci przeczesywali także pobliski teren. Dzięki dużemu zaangażowaniu mundurowych, po około pół godziny od momentu zgłoszenia, mężczyzna został odnaleziony - pisze Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzecznik bialskiej komendy policji.
81-latka znaleziono około czterech kilometrów od jego miejsca zamieszkania. Leżącego w trawie zaginionego zauważył jeden z policjantów. Mężczyzna był wyraźnie zdezorientowany i wyczerpany. Nie umiał powiedzieć policjantom gdzie się znajduje.
Funkcjonariusze udzielili mu pierwszej pomocy, później trafił pod opiekę specjalistów.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!