Reklama

Tytoniowa kontrabanda nie przejechała przez granicę

Białorusin jechał samochodem wypełnionym nielegalnymi papierosami. W rozmowie z funkcjonariuszami celno-skarbowymi stwierdził, że nic nie wiedział o przewożonym przez siebie towarze.



Mundurowi skontrolowali osobowego citroena w piątek wieczorem (7 grudnia) w Sławatyczach. Za kierownicą francuskiego auta siedział 24-letni Białorusin. W przerobionej podłodze samochodu funkcjonariusze znaleźli ponad 4 tys. paczek papierosów z białoruskimi znakami akcyzy.



Mężczyzna usłyszał zarzut przemytu, do którego nie przyznał się. 24-latek twierdził, że samochodem miał tylko przekroczyć granicę i zostawić go w umówionym miejscu. Dodał również, że nie miał pojęcia co znajduje się w środku auta. Odmówił też składania szczegółowych wyjaśnień.



W tej sprawie postepowanie prowadzi Lubelski Urząd Celno-Skarbowy w Białej Podlaskiej.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości