Reklama

Ukradł Passata. Później rozbił i porzucił

Wyrok nawet do 8 lat więzienia może usłyszeć 18-latek, który ukradł VW Passata. Spowodował nim uszkodzenia na drodze i porzucił go w lesie.



Wczoraj (1 lipca) dyżurny międzyrzeckiego komisariatu policji odebrał zgłoszenie od właściciela jednego z komisów samochodowych. Zgłaszający tłumaczył, że z terenu nieogrodzonego parkingu zniknął VW Passat wraz z kluczykami. Wartość tego samochodu oszacowano na ponad 6 tysięcy złotych.



Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego. Szybko udało im się powiązać zgłoszenie ze zdarzeniem do którego doszło dobę wcześniej w Zahajkach. Kierujący VW zjechał na pobocze i uderzyła w znak drogowy. Uszkodził go po czym odjechał z miejsca zdarzenia.



Policjanci ustalili tożsamość mężczyzny podejrzanego o kradzież tego samochodu oraz uszkodzenie znaku. Sprawcą okazał się 18-latek z Międzyrzeca Podlaskiego. Podczas składania zeznań przyznał, że nie zamierzał kraść auta. Planował nim trochę pojeździć i zwrócić. Gdy uszkodził Passata, w obawach porzucił go w lesie w miejscowości Łózki.

18-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Dzisiaj usłyszał zarzuty. Czyn ten zagrożony jest karą do 8 lat pozbawienia wolności. Za swoje wykroczenia został ukrany też mandatem karnym.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości