W kajdankach i w radiowozie odjechał z centrum miasta kierowca, który kilka chwil wcześniej wjechał w kiosk z gazetami. Był pod wpływem narkotyków. Na dodatek przy sobie miał woreczek amfetaminy
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 10.00 na Placu Wolności w Białej Podlaskiej. - Z przekazanej dyżurnemu informacji wynikało, że kierujący saabem mężczyzna uderzył w kiosk z prasą. Według świadków kierowca jechał pod prąd, a po tym zachowywał się agresywnie. Kierowcą okazał się40-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej. Jego zachowanie wskazywało, że może znajdować się pod wpływem środków odurzających. Test wskazał, że jest pod wpływem amfetaminy i marihuany. Od mężczyzny dodatkowo pobrana została krew do badań - zaznacza kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Znaleziono przy mężczyźnie zawiniątko z białym proszkiem. Wstępne badanie potwierdziło, że jest amfetamina. Nielegalne środki zostały zabezpieczone natomiast mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie.
Mężczyzna stracił również dowód rejestracyjny i prawo jazdy. 40-latek usłyszał już zarzuty. Odpowiadał będzie zarówno za posiadanie środków odurzających jak też kierowanie pojazdem pod ich wpływem. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie również za popełnione wykroczenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!