Ustalono sprawcę rozboju na szkodę nastoletniego mieszkańca miasta. Do zdarzenia doszło w miniony weekend na terenie parkingu stacji paliw. Sprawca zaatakował młodzieńca, a z kieszeni jego kurtki skradł telefon komórkowy.
W piątkową noc dyżurny Komisariatu Policji w Międzyrzecu Podlaskim powiadomiony został o rozboju na szkodę mieszkańca miasta. Do zdarzenia miało dojść na parkingu stacji paliw w Międzyrzecu Podlaskim.
- Na miejsce natychmiast skierowani zostali policjanci. Z relacji zgłaszającego wynikało, że nieznany mężczyzna zaatakował jego 16-letniego brata. Bił i kopał go, a gdy ten upadł z kieszeni kurtki wyjął telefon komórkowy. Wartość strat oszacowana została na kwotę 1800 zł. Dodatkowo ten sam mężczyzna uszkodził samochód zgłaszającego. Mężczyzna kopnąć miał w odjeżdżające już auto. Straty wycenione zostały przez zgłaszającego na kwotę 400 złotych. Mężczyzna dodał, że na stację przyjechał z nimi znajomy, który podczas całego zdarzenia uciekł. Podczas rozmowy z mundurowymi obydwaj mężczyźni twierdzili, że nie znają agresora ani też powodu jego zachowania - informuje podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji
W trakcie prowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili personalia mężczyzny podejrzewanego o udział w sprawie. Okazało się, że jest to 22-letni mieszkaniec gm. Drelów. Mężczyzna zatrzymany został do wyjaśnienia.
22-latek usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy. W rozmowie z policjantami swoje zachowanie tłumaczył faktem, że mężczyzna który uciekł z miejsca zdarzenia wcześniej okradł go. On jedynie chcąc odzyskać swoje pieniądze zabrał telefon nastolatka. O dalszym losie 22-latka zadecyduje sąd. Rozbój zagrożony jest karą do 12 lat pozbawienia wolności.
Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia i udział w niej poszczególnych osób.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!