Reklama

Zastrzelił koty sąsiada. "Nie chciałem ich zabić"

Dwa bezbronne zwierzaki straciły życie z ręki 45-letniego mieszkańca gminy Tuczna. Mężczyzna zastrzelił je z wiatrówki. Policjantów przekonywał, że wcale nie chciał zabić kotów, jednak na nic zdały się jego tłumaczenia.



Do zdarzenia doszło we wtorek (2 kwietnia) na terenie gminy Tuczna. Na miejsce pojechali policjanci z wisznickiego komisariatu. - Z ustaleń mundurowych wynikało, że 45-letni mężczyzna z terenu swojej posesji zastrzelił kota należącego do sąsiadów. Policjanci ustalili, że takie zdarzenie miało miejsce również pod koniec marca. Wówczas także kot został postrzelony i pomimo pomocy weterynarza zwierzęcia nie dało się uratować - relacjonuje podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.



45-latek został zatrzymany do sprawy. Mundurowi zabezpieczyli też należącą do niego wiatrówkę. Po usłyszeniu zarzutów mężczyzna przyznał, że strzelał do zwierząt, jednak nie chciał ich zabić. Mieszkaniec gminy Tuczna będzie odpowiadał również za groźby karalne, które miał kierować wobec sąsiada. Wczoraj (4 kwietnia) wobec mężczyzny prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Za popełnione czyny 45-latkowi grozi kara do trzech lat więzienia



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości