Reakcji świadka, spowodowała zatrzymanie 64-latka, który wężykiem jechał po ulicach Białej Podlaskiej. Świadek uniemożliwił kierowcy renaulta dalszą jazdę zawiadamiając stróżów prawa. Siedzący „za kółkiem” 64-latek miał w organizmie 1,8 promila alkoholu.
W niedzielny wieczór dyżurny bialskiej komendy przyjął zgłoszenie dotyczące ujęcia obywatelskiego. - Z relacji zgłaszającego wynikało, że uniemożliwił jazdę nietrzeźwemu kierowcy renaulta. Dodał, że podejrzenia wzbudził styl jazdy mężczyzny. Do zdarzenia doszło około godz. 20.30 na ul. Lubelskiej w Białej Podlaskiej. Mundurowi ustalili, że 33-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej zwrócił uwagę na jadące „wężykiem” auto. Wszystko wskazywało na to, że jego kierowca znajduje się pod wpływem alkoholu. 33-latek zatrzymał renaulta oraz wyjął kluczyki ze stacyjki pojazdu. Uniemożliwił też kierowcy oddalenie się z miejsca do czasu przyjazdu patrolu - podkreśla podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.
Badanie stanu trzeźwości kierującego renaultem 64-latka z gminy Leśna Podlaska wykazało, że ma on 1,8 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo podróżował autem, które nie posiadało aktualnych badań technicznych.
W trakcie prowadzonych czynności mundurowi ustalili, że mężczyzna posiada uprawnienia do kierowania na wszystkie kategorie pojazdów. Teraz o dalszym losie 64-latka zadecyduje sąd. Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!