Reklama

Zgłosił kradzież. Przestępstwa w ogóle nie było

Mężczyzna zawiadomił organy ścigania o kradzieży należącego do niego BMW. Wartość samochodu oszacował na około 17,5 tys. Policjanci w przekazywanej przez pokrzywdzonego informacji zauważyli jednak pewne nieścisłości.



Do zdarzenia miało dojść w piątek (18 stycznia) rano na terenie Białej Podlaskiej. 32-letni mieszkaniec miasta zgłosił policjantom, że ktoś ukradł mu auto, które w nocy pozostawił na poboczu drogi przed posesją. Następnego dnia rano po samochodzie nie było śladu. Zgubę namierzyli strażnicy miejscy. Uszkodzone BMW było porzucone na terenie lotniska przy ulicy Łomaskiej w Białej Podlaskiej.



- Bialscy policjanci, którzy zajęli się sprawą szybko ustalili, że przekazywanej przez pokrzywdzonego informacji pojawiło się wiele nieścisłości. Funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że przestępstwa w ogóle nie było. Wskazały na to również zabezpieczone w sprawie dowody – wyjaśnia podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzecznik prasowy bialskiej komendy.



Dodatkowo policjanci w miejscu zamieszkania 32-latka ujawnili amfetaminę. Mężczyzna w ubiegłą sobotę usłyszał zarzuty. Jest on podejrzany o zawiadomienie organu o niepopełnionym przestępstwie oraz składanie fałszywych zeznań. Za te przestępstwa grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. 32-latek odpowie także za posiadanie środków odurzających.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo bp24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości