BMW wjechało w ciężarówkę, która zajechała mu drogę

20190611_114143

Po godzinie 12 na drodze krajowej nr 2 na skrzyżowaniu z ulicą Północną doszło do poważnego wypadku. Samochód osobowy zderzył się z ciągnikiem siodłowym.

Wstępnie wiadomo, że samochód ciężarowy wyjeżdżał  z ulicy Północnej w kierunku Warszawy. Kierowca BMW jechał od strony Warszawy w kierunku Terespola. Mniejsze auto uderzyło w tył naczepy, następnie wjechało w barierki i do rowu.

Droga jest częściowo zablokowana.

 

 

Udostępnij!

Komentarze: 18

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. Tytuł tego artykułu sugeruje, iż to kierowca BMW zawinił a nie kierowca ciężarówki. Kierowca ciężarówki wymusił pierwszeństwo przejazdu na zbliżającym się samochodzie.

  2. Nie ma to jak clickbaitowy tytuł. Nie wiadomo czy BMW było rozpędzone czy jechało przepisowo. Adekwatny tytuł to kierowca tira wymusił pierwszeństwo, ale no bez BMW artykuł by sie nie klikał

  3. Chciał, nie chciał to i tak żeby przeczytać artykuł, trzeba się naklikać. Czyż to nie można zrobić tak, że klikam w artykuł i się otwiera?
    Tak więc prośba po raz kolejny do tych co tworzą stronę, zróbcie czytelniejszą stronę, poukładajcie wszystko tematycznie i chronologicznie, a nie takie rozwalone to wszystko.

  4. Owszem pierwszeństwo wymusił kierowca ciężarówki, ale burakowozem gość też musiał zasuwać, skoro nie wyhamował i uderzył w tył naczepy. Naczepa, to nie jest rowerzysta, który pojawia się nagle.

  5. Kierowca BMW miał pierwszeństwo, miał sporą prędkość (bo to w końcu BMW), teraz ma popsute BMW, bo nie miał oleju w głowie.

  6. Jeżeli to te same BMW na Bułgarskich numerach co ganiało po Białej to gość miał ciężkie kopyto i gdyby jeżdził wolniej pewnie BeeMka nie była popsuta.

  7. Widziałem ten wypadek i żadne tam wbił się w naczepę. Tir wyjeżdżał w kierunku Warszawy a BMW jechało od strony Warszawy. I tak uważam że jeżeli BeeMka jechałaby przepisowo nic nikomu by się nie stało. BeeMka Zaczepiła lewy tylny róg naczepy 0,5-1 m i minęłyby się bez szwanku. Także jaką trzeba mieć prędkość aby nie zauważyć wyjeżdżającego Tira. Rozumiem przydzwonił w ciągnik albo środek naczepy, wymuszenie ewidentnie. Ale jeżeli zaczepia sam róg naczepyto Tir widoczny musiał być około 300m wcześniej. Akurat wyjazd jest lekko pod górkę no i ciężarówka trochę waży, więc osobówka nie jechała przepisowo 90 km a dużo więcej. Wymuszenie wymuszeniem a zaniechanie pewnych czynności przez kierującego osobówką też jest wykroczeniem. I tu bym nie przesądzał o ewidentnej winie kierowcy TIRa.

  8. Kierowca BMW mógł i jechać 200 km/h, to nie ma żadnego znaczenia. Kierowca TIRA ma stać dotąd, aż ostatnie auto przejedzie, a nadto to on ma ocenić, czy może bezpiecznie włączyć się do ruchu. Nie potrafi, niech odda uprawnienia i z rowerem pogania krowy na pastwisko….