Bóg dopomógł i mamy Radę. Może i w innych sprawach dopomoże? [FELIETON]

Bóg dopomógł i mamy Radę. Może i w innych sprawach dopomoże? [FELIETON] 16

We wtorek 20 listopada obowiązkowym punktem mojego dnia było uczestnictwo, jako publiczność w inauguracyjnej sesji Rady Miasta Biała Podlaska. Cała uroczystość przebiegła bez perturbacji i awantur. Prezydent elekt pozbył się słowa „elekt”, a poprzedni prezydent dodał sobie słowa „były” i „radny” (przynajmniej na jeden dzień, ale o tym później). Cała Rada stawiła się w komplecie i to w nowym komplecie, bo nie było nawet wróżonego zamieszania ze zrzeczeniem się mandatu radnego przez Michała Litwiniuka, co dawałoby remis w ilości szabel przy głosowaniu na Przewodniczącego Rady. Radny Michał Litwiniuk przestał być radnym przed sesją, zwolnił mandat Pani Krystynie Beń i osoby oczekujące na pierwszą wojnę w Radzie musiały obejść się smakiem. Co prawda nie obyło się bez ciekawostki w postaci braku Wiceprzewodniczącego Rady z ramienia największego klubu, ale przecież i tak wszyscy radni będą współpracować dla dobra naszego miasta.

Bardzo ważnym elementem sesji było ślubowanie radnych. Tekst ślubowania przeczytano na baczność i każdy z radnych musiał (jeżeli chciał być radnym) powiedzieć „ślubuję” i już całkowicie dobrowolnie dodać (bez wpływu na zostanie radnym) „tak mi dopomóż Bóg”. Przyznam się szczerze, że zawsze interesowało mnie po co w ślubowaniach na wszelkiego rodzaju urzędy dodawać ten zwrot. Bóg ma dopomóc w przestrzeganiu Konstytucji, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli? On chyba nie jest od tego. I od razu się wytłumaczę. Nie próbuję oceniać radnych czy kogokolwiek ze względu na wyznanie. Każdy wierzy w kogo lub co mu podpowiada serducho. Serducho może również podpowiadać, żeby w nikogo lub w nic nie wierzyć. Każdy wybiera jak mu lepiej, ale ad rem. Po co w ogóle czepiam temat? A no mam pewne przemyślenia, związane z tym co zobaczyłem. Z 23 radnych 18 dodało fakultatywny zwrot, odwołujący się do siły wyższej co daje znaczną przewagę pewnemu sposobowi postępowania opartemu na podświadomym myśleniu o niektórych rzeczach jako zło i grzech. Mam nadzieję, że to tylko moje daleko idące wydumania i jeżeli zdarzy się obradować o rzeczach potrzebnych i popieranych przez mieszkańców, ale nie koniecznie miłym lokalnym proboszczom, Radni wybiorą bramkę nr 1. Bo na przykład komuś przyjdzie do głowy ruszyć miejski program in vitro. Generalnie takie programy cieszą się dużym poparciem społecznym nawet wśród osób wierzących ale zazwyczaj tego typu lewackie pomysły rozbijają się o kwestię „co powie lokalny hierarcha”. Osobiście uważam, że oczywiście może być przeciw i osoby wierzące też mogą być przeciw ale nikt nie zmusza ich do korzystania z leczenia niepłodności tą metodą. Jedyne czego bym chciał od radnych w tej sprawie to pozwolenie obywatelom na decyzję jak bardzo chcą nagrzeszyć by w końcu cieszyć się cudem bycia rodzicem. W końcu w Konstytucji, o której jest w ślubowaniu jest mowa o tym, że jesteśmy państwem świeckim i należy rozdzielić sprawy wiary od spraw obywateli przy sprawowaniu władzy.

Boska interwencja nie była potrzebna przy wyborze Dariusza Stefaniuka na Wicemarszałka Województwa Lubelskiego. Ja widzę same plusy dodatnie. Mamy swojego człowieka w województwie, obiecał pomagać miastu jak tylko będzie umiał i zrobi wszystko by Biała jaśniała jak gwiazdy na bezchmurnym niebie. Obiecał to należy trzymać go za słowo i obserwować jak nam wszystkim rośnie.

A właśnie. Stadion miał rosnąć i w tym przypadku interwencja z niebios by się przydała. Okazało się, że z budową super ekstra nowoczesnego i wszystkomającego stadionu nie jest tak pięknie jak pięknie się o nim mówiło. Konta głównego wykonawcy zajął komornik, a ukończenie inwestycji w terminie jest pobożnym życzeniem. Dodatkową pokutą za przeciąganie prac może być cofnięcie dotacji z Ministerstwa Sportu, które podobno uzależniło swoją pomoc od terminowego wykonania trybuny i sali gimnastycznej. Fajnie by było gdyby nowy obiekt sportowy powstał w mieście ale ciągle wracają te same pytania. Po co taki wielki, ile będzie kosztować jego utrzymanie i którego świętego będzie nosił imię? Do starych pytań doszło nowe – kiedy zostanie ukończony? No bo skoro rozgrzebali to kiedyś trzeba będzie skończyć. Ale coś mi się widzi, że ze stadionem będzie jeszcze wesoło. Pewnie co rusz jak to przy tak dużych inwestycjach będzie się coś psuć i odwlekać, ewentualnie na koniec znajdą jakiś indiański cmentarz i cała inwestycja stanie na miesiące. Oczywiście brak dotrzymania terminu będzie winą obecnie rządzących, a szczęśliwy finał inwestycji należy przypisać wyłącznie determinacji poprzedników. I opatrzności.

Kończąc ponownie chciałbym zaznaczyć, że zawierzanie opatrzności kierowania miastem mi nie przeszkadza pod warunkiem, że opatrzność będzie w stosunku podrzędnym do woli mieszkańców. Jeżeli wola obywateli miasta będzie jasno sprecyzowana w sprawach pewnych rozwiązań to nie widzę możliwości by 18 radnych sprzeciwiało się temu ponieważ sami by tego nie zrobili. Nie muszą. Nikt ich do tego nie będzie zmuszał ale niech pozwolą skorzystać tym, którzy mają odmienny pogląd na sprawy światopoglądowe.

Udostępnij!

Komentarze: 41

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. Panie Jakubie, rozumiem, że Pan gardzi ludźmi wierzącymi w Boga. Przypuszczam, że tylko tymi chrześcijańskimi. Zachodnia Europa odchodzi od chrześcijaństwa, pojawia się ateizm, a w miejsce tej pustki wchodzi inna religia Islam. Jestem ciekawa czy tak Pan szydzi z muzułmanów czy wyznawców judaizmu? Proszę tu wszystkich piszących by wpisali w you tube „Oldham Councillors Bow Down To Islam” i obejrzeli ten krótki filmik. W angielskich gminach rady zaczynają się muzułmańskimi modlitwami. Czy tego chcecie drodzy chrześcijanie, Bialczanie, Polacy? Wygląda na to, że tak. Postawy jak tu Pana redaktora nieuchronnie zbliżają nas w tym kierunku. Mam nadzieję, że Pan głośno się przeciwstawi, bo Europa milczy.

    1. Droga Pani Krystyno,
      w dwóch miejscach napisałem, że nie o pogardę do osób wierzących w tekście chodziło ale o konstytucyjną gwarancję rozdziału wszelkich religii od państwa. Urząd Miasta to nie miejsce kultu i jako takie powinno łączyć wszystkich obywateli, bo Bialczanie i Polacy nie konieczko muszą być chrześcijanami. Znam kilku, którzy nie są wierzący a czują się 100% Polakami i Bialczanami.
      I na prawdę nie ważne, czy osoby wchodzące w skład rady będą chrześcijanami, muzułmanami czy członkami kościoła Latającego Potwora Spaghetti, ważne by pamiętali, że wśród obywateli mają członków wielu kultur i religii (i nie wierzących), a co za tym idzie powinni dbać o rozwój lokalnej społczeczności a nie jednej religii.

      1. Kto tutaj wbija kij w mrowisko? I później tacy ludzie jak ja nazywani są nietolerancyjnymi? Zresztą lewica zmieniła treść definicji tolerancja. Tolerancja (od łac. tolerare = znosić, wytrzymywać) oznacza cierpliwość i wyrozumiałość dla odmienności. A wy każecie nam akceptować, czyli poszliście dalej. Jeśli myślę inaczej jak wy, to nietolerancyjna, ksenofob, homofob, faszysta itd. Sami siejecie nienawiść. Wolność liberalna, obyczajowa zawsze prowadzi do kryzysu gospodarczego. To się już zaczyna patrz, Włochy, Francja, Hiszpania. Wolę żyć według zasad, nie mam nic do Pana ateizmu, nie moja sprawa. A wy postępowi ciągle dążycie do konfliktów społecznych, by stygmatyzować normalnych ludzi i wykluczać ich z życia społecznego. Może napisze Pan coś optymistycznego, że aż 18 radnych odnosi się do wartości chrześcijańskich, w przeciwieństwie do miast w zachodniej Polsce. Proszę popatrzeć na wyższą zdawalność matur we wschodniej Polsce, na mniejszą ilość rozwodów (mniej cierpienia dzieci), na mniejszy procent przestępstw. Na to wszystko wpływ ma wiara i tradycja. Naprawdę to takie złe, że trzeba to zniszczyć?
        Aż takie kompleksy macie nowocześni?

        1. Pani Krystyno,
          nikt nic Pani nie każe. Przypomnę tylko, że to religia chrześcijańska zachęca do miłowania bliźniego. Bez żadnych „ale” i wyjątków.
          Ciekawi mnie tylko skąd ten pogląd, że wolność prowadzi do kryzysów gospodarczych?

    2. Pani „Krysia” czy pani dobrze zrozumiała, co autor miał na myśli? Moim zdaniem dobrze napisał, bo o z tym kościołem i ludźmi tam „pracującymi” to jakaś przesada się robi a właściwie to trwa i trwa. Urząd to nie kościół i nie miejsce na wzywanie Boga, od tego jest inne miejsce poświęcone i temu przeznaczone z racji wiary. I jeśli ktoś jest wierzący i inteligentny to wie gdzie iść, aby się pomodlić w ciszy i spokoju. Wiara to intymna strona naszej woli i wycierać się nią w urzędach to nietakt i nieporozumienie. Zresztą komu ja to piszę…

      1. Intymna? mówisz hasełkami, chcecie, żebyśmy zeszli do katakumb. Jest chyba wolność słowa i radni powiedzieli co chcieli. Proszę nie zamykać ludziom ust tylko z tego powodu, że wyznają inne wartości niż Pani. Z pracy też osoby wierzące powinny być wyrzucane? Jaki kolejny krok? Więzienie? Przecież to czysty totalitaryzm. A może mam krzyknąć KON STY TU CJA ! ?

    3. Droga Krysiu-modlitwa to modlitwa czy to muzułmańska czy chrześcijańska w świeckim urzędzie (a takie są w Polsce-przynajmniej konstytucyjnie) żadne rady nie powinny się zaczynać jakąkolwiek modlitwą.

  2. Jakby przysięgali w języku jidysz, a jeszcze lepiej przysięgali na Allaha to byłoby dobrze? Kuba nikt nie czepia się Twojego ateizmu lub może podejścia agnostycznego do tematu wiary. Trochę szacunku by się przydało.

    1. Jacku nie byłoby lepiej. Nie byłoby też lepiej gdyby odprawiali praktyki zen, palili koty czy urządzali sabaty. Tekst jest właśnie o tym, że nie jest dobrze jak religia (jakakolwiek) wpływa na sprawy urzędowe.

      1. Moralność wypływa z religii i wiary, a więc sposób myślenia i czyny. Wiadomo kto kim jest. Jeżeli to się Panu nie podoba proszę nie głosować na takie osoby i to jest właśnie demokracja. Proszę nie kneblować ludziom ust poprawnością polityczną. Bo to tylko oddala ludzi od siebie i wzmaga wrogość, nieufność, strach. Proszę zająć się czymś konstruktywnym i o pozytywnym wydźwięku. Chcąc nie chcąc wkurzył Pan mieszkańców w taki przyjemny niedzielny dzień (obiad z rodziną, wygrana w Eurowizji, dobre skoki Polaków). Żyjemy tu w Białej normalnym, spokojnym życiem, a takimi artykułami wzburza Pan emocje. Zgodnie z zasadami marksizmu, do wywołania rewolucji zawsze musi być konflikt społeczny.

        1. Moralność jest częścią składową religii. Religia na moralności (w większości przypadków) jest zbudowana. Według mnie moralność bez religii istnieje i ma się całkiem dobrze. Nie ma pewnych ograniczeń, które religia nakłada.
          A za wkurzenie przepraszam. Obiad z rodziną zjadłem ale Eurowizji i skoków nie oglądam (co chyba wyklucza mnie jako tradycjonalistę). Następnym razem postaram się pisać teksty we czwartek. 😉

      2. Twój „nick” mówi sam za siebie….proroku…
        A dlaczego akurat tak ci przeszkadza wiara chrześcijańska?!
        Wczoraj wieczorem miałem przykład jak pokojowo nastawieni muzułmanie traktują nas chrześcijan…stojąc na przejeździe kolejowym przy ul. Dokudowskiej trafiłem na grupkę dzieci w wieku 11-16 lat – dziewczynki z chustami na głowie i jeden chłopak. Traf chciał, że na przejazd pociągu czekali też nasi mieszkańcy…z reguły każdy przy przejedzie stoi przodem do szlabanu i nie zwraca uwagi na to co się dzieje za nim. I co?! oczywiście dzieciaki (jakże strasznie biednych, uciśnionych i zniewolonych imigrantów) miały dobry ubaw szydząc z osób oczekujących tuż przed nimi…udawały, że biją je patykiem po głowie lub po plecach, udawały, że patyk wsadzą im w tył… czy chociażby, że „dmuchają” je od tyłu!!!
        NOŻ KUR…A MAĆ to ja mam być tolerancyjny wobec nich i ich rodziców, którzy uczą ich takich zachowań?!
        Będę pierwszy za tym żeby wystrzelić ich w kosmos…delikatnie mówiąc!

  3. Nowy prezydent- no i zaczął działalność nowy felietonista ale spiewka ciągle ta sama czyli lewackie jątrzenie, Oczywiscie obrona tych” biedaków „,którzy nie zawarli w ślubowaniu słow „tak mi dopomóz Bog” jakby któs im zagrażał lub ich za to atakował ,Zaczyna sie atak na lokalnych proboszczów (w domyśle chcą miec wpływ na wynik wyborów i pracę rady jakby nie byli mieszkancami miasta tylko innej planety ) no i „ni w pięc ni w dziesięć”jak mówił kiedyś mój dziadek sugestia ,zeby miasto wprowadziło finansowanie miejskiego programu „in vitro” ,a dlaczego nie mozna stworzyć „miejskiego planu adopcji dzieci ?ile biednych ,skrzywdzonych przez los dzieci wegetuje w domach dziecka czekając na prawdziwy dom ?o tym felietoniscie do głowy nie przyszło bo to nie jest nowoczesne ,chwytliwe ,europejskie .No i sugestia ,ze stadion będzie nosił imię swietego(skąd,dlaczego tego autor nie napisze ale nie szkodzi włożyć zawczasu kij w mrowisko) .A poza tym panie jątrzycielu Opatrzność w rozumieniu Boga piszemy z dużej litery .A z jatrzeniem i ironią w sprawie Stefaniuka radze troche sie wstrzymać bo jeszcze nie rozpoczął urzędowania

    1. In vitro było tylko przykładem. Adopcję dzieci jak najbardziej popieram tylko nie wiem na czym miałby polegać miejski program. Adopcja to sprawa sądu. Ale jako program wspierający domy dziecka, akcje uświadamiające? Dlaczego nie. Dobry pomysł.
      Co do opatrzności to w tekście rozumiana jest ogólnie w odróżnieniu od Opatrzności. Małe „o” było zamierzone.
      W sprawie powołania Dariusza Stefaniuka mam naprawdę szczere nadzieje, że będzie działał na rzecz miasta. W końcu wszystkim powinno nam na tym zależeć jak to, że Michał Litwiniuk będzie dobrym gospodarzem i prezydentem Białej Podlaskiej

      1. przykładem??….a dlaczego te przykłady uderzają w nas, normalnych Polaków, patriotów !? macie za zadanie tymi felietonami, programami radiowymi, promowaniem beznadziejnych zachowań promować to lewackie podejście…unie europejską z tą ich upadającą moralnością!

  4. „Z 23 radnych 18 dodało fakultatywny zwrot”czyli zdecydowana większość.Dlaczego więc autor tego felietonu tak bardzo z tego kpi? W jakim celu został napisany ten felieton.?Aby dalej siać nienawiść.? Dość tego!!!! Piszę kategoryczne NIE dla mowy nienawiści. Mam dość brutalnej kampanii wyborczej w naszym mieście. Chcę spokoju i właściwego, ludzkiego podejścia do każdego człowieka . Bez względu na to, czy wierzy w Boga czy nie, każdemu należy się szacunek. Tyle spraw namieszał Pan w swoim felietonie. Tak to wszystko wymieszane jak nasz obecny stadion.

    1. A w którym miejsu oplułem wiarę? I uważam, że plucie na kogokolwiek z uwagi na wyznanie, orientację czy narodowość jest złe. Czy przypadkiem nie tego uczy Pismo Święte?

      1. czyli lewactwo nie uwazające sie za wierzących (bo to takie nie europejskie,nie modne ,nie trendy )moze pluć na wierzących bezkarnie ale jesli wierzący wystąpi przeciwko wartosciom lewackim to zaraz przypomina mu sie o dekalogu,miłosci blizniego ,tolerancji czyli ma potulnie wszystko znosić a nawet cieszyć sie ,ze jeszcze zyje- nie będzie tak dobrze panowie z lewej strony

  5. Abstrahując od głównego tematu, który przyznam szczerze, okazał się i dla mnie sporym zaskoczeniem przy okazji ślubowania radnych, mam jedną prośbę do autora. Proszę, żeby Pan przeczytał swój tekst zanim zamieści go na stronie. Ilość błędów składniowych i interpunkcyjnych, a właściwie brak przecinków, sprawia, że przez tekst naprawdę trudno przebrnąć.

  6. Widzę zaczęło się trenowanie i „ulepszanie” bialczan na modłę zachodnią przez usłużne media.
    Dobrze tu wyżej zostało skomentowane. Jest wolność słowa, jeszcze…

    Wolność demokraty nie Polega na tym, że może
    powiedzieć wszystko, co myśli, ale na tym,
    że nie musi myśleć o wszystkim, co powie.

    Nie ma takiej bzdury, w którą nie byłby gotów
    uwierzyć współczesny człowiek,
    o ile dzięki temu uniknie wiary w Chrystusa.

    Nicolas Gomes Davila, Einsamkeiten…
    (Samotności)

  7. obejrzyj sobie ślubowanie Prezydenta Stanów Zjednoczonych, gdzie to przedstawiciele wszystkich religii modlą się w intencji sprawiedliwych rządów.

  8. Witam, niczym złym nie jest jeżeli któryś z Radnych przyzna się do swojej wiary i poprosi Boga o pomoc wsparcie duchowe w realizacji mandatu. Tj. wyraz pięknego świadectwa postawy ludzkiej. Ja nie wstydzę się swojej wiary, tak samo Radni też tak robią. To ich święte prawo, mają możliwość skorzystać z dopowiedzenia „Tak mi dopomóż Bóg” to korzystają. Gwarantuję im to Konstytucja tak jak Panu gwarantuje to Konstytucja, że nie musi Pan będąc Radnym- oczywiście hipotetycznie- używać takiego zwrotu. Nie jest dobrze, jeżeli komuś czegoś się zabrania a tym bardziej się z tego kpi – jeżeli to prawnie jest dopuszczalne. Pan zakpił przede wszystkim z Konstytucji, z wyborców którzy wybrali swojego suwerena, z same j Rady jako organu rządzącego no i ludzi wierzących Boga. Ok te ostatnie to pewnie dla Pana chluba niebywała. Ale Szanowny Panie, szanujmy się nawzajem szanujmy swoje prawa swoje wolności swoje wyznanie. To, że ktoś wierzy nawet jak to Pan pisał w Latającego Potwora Spaghetti nie znaczy że jest ciemny ułomny, czy też ortodoksem itp. Pan się wyśmiewa z postaw ludzkich z ich wiary, tożsamości. To bardzo smutne… Niestety Pan też wyśmiewa, kpi z samego siebie. Bo gwarantuję Panu, ze Pan też jest osobą wierzącą. Tylko w to co Pan wierzy lub w kogo mnie nie interesuje… bo ja szanuje Pana jako osobę ludzką i nie nabijam się z Pana. Pozdrawiam

    1. Szanowny Panie Michale,
      nie było i nie jest moją intencją obrażać nikogo. Zaznaczyłem w tekście wyraźnie, że szanuję wybory i religię osób wybranych na Radnych. Miałem tego świadomość jeszcze przed ich wyborem i nie zmienia to mojego podejścia to nich. Znam wiele osób wierzących (wyznań wszelakich), którzy są wspaniałymi ludźmi a część z nich zaszczyciło mnie swoją przyjaźnią. Ale nie o tym był tekst tylko o tym czy wiara nie będzie wpływać na niektóre decyzje urzędników. Jeżeli nie to pierwszy będę składał im wszelkie wyrazy. Bo wie Pan zapewne, że w naszym mieście mieszkają osoby wielu wyznań i kultur, które na równi powinny być traktowane jako obywatele miasta.
      W sprawie gwarantiwanej mojej wiary to nawet miałem to gdzieś na piśmie ale jakoś nie przywiązuję do tego wagi. Jestem w spisie wierzących ale powiedzmy, że jestem na nieokreślonej czasowo delegacji. 😉
      Dziękuję za niezwykle cenne dla mnie uwagi i mam nadzieję, że moje wyjaśnienia w jakimś stopniu rozwiały Pana wątpliwości.

    2. Proszę Pana Anonima. To tak już jest u tych „figurujących w spisie wierzących ale będących na nieokreślonej czasowo delegacji”. Taki przecież nie obraził katolika, on tylko wytknął go palcem i porechotał. I wziął za to kasę. Ale poza tym przecież nic… On nie rzucił kamieniem, a tylko splunął, a wiadomo przecież, że od tego nie będzie obrażeń ciała… Ich kultura nie zabrania robić takie polowania.

  9. Ja bym sobie odpuścił sferę deklaratywną i dzielenie włosa na czworo , a bardziej się skupił nad owocami pracy „po ich owocach ich poznacie”. Jeśli proszą Boga o wsparcie to niech sami zaczną od siebie i żyją z zgodnie z Dekalogiem. Czy mogę więc spodziewać się że przeważająca część radnych oprze się korupcji , nepotyzmowi, dawaniu fałszywego świadectwa , szkalowaniu bliźniego, zawiści.Bo jeśli nie to niech zamilkną i ślubują bez nadużywania Imienia nadaremno.

  10. beznadziejny tekst, tragedia językowa i składniowa…. Jeżeli narzeka się na i rozpisuje na temat stadionu, to proszę o konkretne 4 miesieczne opóźnienia w budowie, skoro inwestycja rozpoczęła się w połowie czerwca (trwa 5 m-cy)!!! Ciekawe co miało być ukończone do 10-15 lipca, a jeszcze nie jest?

  11. Uważam, że szkoła i urząd powinny być instytucjami świeckimi. Nie sądzę, że wiara jest zła czy niepotrzebna. Trzeba jednak szanować to, że ktoś może być ateista lub mieć odmienną religie. Popieram autora

  12. Autor obnosi się z tym , że nikomu nie zabrania wierzyć …ale czy tekst powstał rzeczywiście z taką intencją? Niestety wpisuje się Pan w retorykę typu: jestem niewierzący , czyli mądrzejszy bo nie mam kajdan na umyśle w postaci wiary… Wprost Pan tego nie napisał, ale tak samo jak Prezydent , rzekomo łamiący konstytucje też się nie przyzna do tego wprost. Podzielił Pan radnych na tych kościółkowych i nie , oceniając którzy są lepsi…
    Proponuje zająć się czymś naprawdę ciekawym , z takim darem pisarskim mógłby Pan napisać np biografię Pana Petru ( kilka tomów co najmniej ;), chyba że woli Pan zadania matematyczne , tutaj znowu proponuje wyliczenie jaki dług ma Nowoczesna , do której Panu bardzo blisko:) Prawda??