Dała się oszukać na 18 tysięcy

Dała się oszukać na 18 tysięcy 16

Oszuści wykorzystują naiwność ludzi i wymyślają kolejne sposoby, aby szybko pozyskać pieniądze. Kobieta zorientowała się, że nie powinna postępować zgodnie z głosem mężczyzny w słuchawce dopiero kiedy straciła 18 tysięcy złotych.

Do policjantów z bialskiej komendy zgłosiła się kobieta, która oświadczyła, ze padła ofiarą oszustwa. Z jej relacji wynikało, że tego dnia otrzymała telefon o mężczyzny podającego się za pracownika firmy zajmującej się handlem kryptowalutami. – Mężczyzna oświadczył, że „przejęli” firmę z którą pokrzywdzona wcześniej współpracowała i są zobowiązani rozliczyć zaległe transakcje. Dodał, że kobieta otrzyma z tego tytułu zwrot gotówki. Miała być to suma około 30 tysięcy złotych – pisze podkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.

Podczas rozmowy telefonicznej mężczyzna tłumaczył pokrzywdzonej, że musi zdalnie sterować jej komputerem, by dokończyć transakcję. Nieświadoma kobieta wyraziła na to zgodę i postępowała zgodnie z jego wskazówkami. – Zalogowała się też do poczty elektronicznej oraz konta bankowego. Mężczyzna twierdził, że do zwrotu należnej jej gotówki niezbędne jest założenie konta w kantorze internetowym. To on wykonywał szereg czynności prosząc ją o wpisanie otrzymanych kodów weryfikacji – dodaje Salczyńska-Pyrchla.

Kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszusta dopiero wtedy, gdy zauważyła, że przelew, który został wykonany pochodzi z jej oszczędności, a nie środków zewnętrznych. Mężczyzna natychmiast się rozłączył. Każda kolejna próba oddzwonienia do niego kończyła się komunikatem wskazującym na to, że numer nie istnieje.

Pokrzywdzona skontaktowała się ze swoim bankiem i zablokowała możliwość korzystania z konta jak i karty bankomatowej. Mimo to, straciła 18 tysięcy złotych.

Udostępnij!

Komentarze: 1

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. ludzie serio mają taką sieczkę w głowach??? JPRD…. nic dziwnego że do władzy się dobierali POPIS… macie to na co zasługujecie i nawet nie żal was półgłowki