Dwa nowe podejrzenia. Cztery osoby potencjalnie zarażone na zakaźnym

Dwa nowe podejrzenia. Cztery osoby potencjalnie zarażone na zakaźnym 16

Bialski szpital poinformował, że na oddziale zakaźnym obecnie przebywa czterech pacjentów podejrzanych o zakażenie koronawirusem. Ich stan jest dobry.

– Obecnie w Oddziale Obserwacyjno-Zakaźnym znajdują się cztery osoby z podejrzeniem koronawirusa. Są to dwie osoby wskazane wczoraj i dwie nowe. Zostały pobrane materiały do badań. Pacjenci znajdują się w obszarze izolowanym. Oczekujemy na wyniki – informuje Magdalena Us, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej. To jest stan na godz. 10.30 w piątek (20 marca)

W związku z dużą ilością pobranych próbek w całym województwie lubelskim wydłużył się czas oczekiwania na wynik.

Udostępnij!

Komentarze: 20

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. W piekarni Łukowskiej na Akademickiej Pani sprzadaje pieczywo i kaszle na każdą stronę. Zabierzcie ja skoro sama nie umie nie przyjść do pracy.

    1. Ta pani ma astmę oskrzelową i bardzo ryzykuje przychodząc do pracy po to by Pani mogła kupić chleb. Jeżeli to przeszkadza są inne sklepy. Sanepid jest u nas bardzo często.

    1. A mrówka też otwarta i chodzą i kaszą mimo zakazu otwierania sklepów w centrach handlowych. Co to za zakaz skoro nikt go nie przestrzega. Dowalić karę i zamknąć a nie później będzie lament że tyle chorych

  2. Ludzie troche opamientania a co maja powiedzieć pracownicy wiekszosci sieciowek typu Biedronka,Lidl itd. To wlasnie Oni sa w grupie największego ryzyka obsługują tyle osob kaszlacych, kichajacych smarkajacych. Mowi sie ze chwala lekarzom pielegniarkom itd, ale zeby nie Ci zwykli ludzie pracujący w sklepach społeczeństwo uczyło by sie teraz pieczenia chleba i zycia w mniejszym luksusie. Pozdrowienia dla wszystkich pracownikow i wielkie dzięki.

  3. Płyn Jugola trzeba zapodać ludziom, może coś pomoże. Koronawirus to broń bologiczna z Północnych Chin.

  4. W sklepie spoźywczym przy ul. Warszawskiej wielu kupujacych wchodzi żywcem” na plecy”, zadnych asekuracyjnych odstępów, a ekspedientki nie reagują. Nie ma reakcji personelu również na grzebanie gołymi rękami w pieczywie.

  5. Rozprzestrzenia się bo przywożą ludzi z zagranicy. W samej Warszawie 107 przypadków i samoloty co godzina lądują. Nigdy tego nie zatrzymacie.