Kradli zabawki i alkohol. Grozi im pozbawienie wolności

część odzyskanych przedmiotów

W sprawie kradzieży przedmiotów na pokaźną kwotę zatrzymano trzech podejrzanych. Jeden z nich odpowie jako recydywista.

W weekend policjanci bialskiej komendy otrzymali zgłoszenie o kradzieży do której doszło na terenie jednego z marketów w Białej Podlaskiej. Na miejsce zadysponowano patrol, który potwierdził zgłoszenie. Dzień wcześniej sprawcy wynieśli w koszykach sklepowych zestawy zabawek oraz alkohol. Sklep oszacował wartość skradzionych przedmiotów na ponad 1,2 tys. zł.

Z relacji zgłaszającego wynikało, iż po dokonanej kradzieży jeden ze sprawców oczekiwał przy drzwiach wyjściowych, natomiast drugi mijał linię kas i opuszczał budynek. Po tym ponownie podchodził do otwierających się automatycznie drzwi umożliwiając koledze opuszczenie sklepu. Jak dodał zgłaszający nie była to sytuacja jednorazowa. Tego dnia mężczyźni odwiedzili sklep dwukrotnie.

Policjanci ustalili tożsamość sprawców. Zatrzymano trzech mężczyzn podejrzanych o ten czyn. Okazało się, że są mieszkańcy miasta w wieku 26-40 lat. Policjanci odzyskali również większość skradzionych przedmiotów. Mężczyźni zostali zatrzymani do wyjaśnienia. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznali, że zamierzali jedynie dokonać kradzieży alkoholu, na który nie mieli pieniędzy.

Wczoraj (17 grudnia) złodzieje usłyszeli zarzuty. 26-latek odbywał w ostatnim czasie karę za podobne przestępstwo, więc sądzony będzie ma warunkach recydywy. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego czyn ten zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności, a w przypadku czynu popełnionego w recydywie kara ta może zostać zwiększona o połowę.

Udostępnij!

Komentarze: 3

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. Jakie więzienie… Niech zamiatają i odśnieżają za darmo do wiosny po 12 godzin dziennie. Wierzycie w resocjalizacje? hahaha

  2. Pokazać twarze złodziei. Włamali się po flaszkę a zabrali zabawki. Można też włamać się po szczotkę do czyszczenia kibla a obrobić dom go gołych ścian. To jakaś forma błędu przy pracy… Co to za tłumaczenie???