Który z włodarzy ponownie wystartuje w wyborach, a kto się waha?

Który z włodarzy ponownie wystartuje w wyborach, a kto się waha? 16

Jesienią tego roku odbędą się wybory samorządowe. Zapytaliśmy włodarzy gmin i miast, czy już podjęli decyzję, by ponownie stanąć do walki o fotel wójta bądź burmistrza. Już 10 osób mówi otwarcie: tak, ponownie będę kandydował.

Na czele gmin wiejskich i miejskich powiatu bialskiego stoi dziewiętnastu wójtów i burmistrzów. Choć do wyborów pozostało jeszcze dużo czasu, postanowiliśmy zapytać obecnie urzędujących włodarzy, czy w związku z kończącą się kadencją, zdecydowali już o wystartowaniu w kolejnych wyborach samorządowych. Kto mówi zdecydowane „tak”, kto jest na „nie”, a kto się waha?

Wiemy, że w nadchodzących wyborach na pewno wystartuje dziewięciu włodarzy. Wśród nich znalazł się m.in. Jacek Danieluk, burmistrz miasta Terespol. – Dzięki życzliwości mieszkańców zostałem wybrany na burmistrza w 2006 roku. Bardzo mi zależy na tym, aby Terespol cały czas się zmieniał. Mam jeszcze wiele planów i pomysłów na to, żeby Terespol się dalej rozwijał. Planuje wiele inwestycji dlatego tak, będę startował. Taką samą decyzję podjął Zbigniew Kot, burmistrz miasta Międzyrzec Podlaski. – Chcę zakończyć rozpoczęte rzeczy, które są bardzo istotne dla funkcjonowania Międzyrzeca Podlaskiego. Zależy mi na tym, by zostały one zrealizowane jak najsprawniej.

Nie inaczej jest w przypadku rządców gmin. W kolejnych wyborach zdecydowali się wystartować m.in. wójtowie gmin Drelów, Konstantynów i Łomazy. – Chciałbym mieć siłę, żeby dokończyć to, co teraz zostało zaczęte, zwłaszcza w tym roku. Następna kadencja to przede wszystkim dopełnienie wcześniej składanych obietnic – zaznacza Piotr Kazimierski, wójt gminy Drelów. Podobnie swoją decyzję tłumaczą pozostali włodarze.

– Jeśli się uda, kolejna kadencja będzie kontynuacją tego, co już jest przygotowane. Mamy kilka projektów, które są już zaakceptowane do dofinansowania. Chciałbym pozwolić na to, żeby środki, które już zostały przyznane gminie,  były wykorzystane z moim udziałem – wyjaśnia Romuald Murawski, wójt gminy Konstantynów. – Mamy kilka rozpoczętych inwestycji i chciałbym je kontynuować, aby były realizowane z pożytkiem dla mieszkańców gminy. Najważniejsza w tej chwili jest inwestycja w odnawialne źródła energii, które w tym roku rozpoczynamy. Mamy też podpisane kilka innych umów – tłumaczy Jerzy Czyżewski, wójt gminy Łomazy.

Do zbliżających się wyborów przystąpią również włodarze gmin Międzyrzec Podlaski, Piszczac, Tuczna oraz Wisznice. – Uzgodniliśmy z radnymi, że będzie to dobre rozwiązanie, abyśmy razem dalej współpracowali. Realizujemy w tej chwili wiele inwestycji i projektów, które będą mogły zostać zakończone dopiero w przyszłej kadencji – mówi Krzysztof Adamowicz, wójt gminy Międzyrzec Podlaski. W ten sam sposób swoją decyzję tłumaczy Kamil Kożuchowski, wójt gminy Piszczac. – Chciałbym kontynuować to co zacząłem do tej pory, tym bardziej, że mamy złożone wnioski na różne inwestycje, które będą realizowane dopiero w późniejszym terminie. Jak wiadomo pierwszą kadencję każdy nowy wójt się uczy, a kolejną robi to, co umie najlepiej.

Swoją kandydaturę potwierdzili też Zygmunt Litwiniuk, wójt gminy Tuczna. –  Zdecydowałem się kandydować. Jest kilka powodów, dla których dokonałem takiego, a nie innego wyboru. Wiele projektów trwa i będzie trwało jeszcze kilka lat – zaznacza włodarz gminy Tuczna. Również Piotr Dragan, wójt gminy Wisznice wskazuje, że jest jeszcze wiele rzeczy, które chciałby dokończyć.

Na „tak” jest również Krzysztof Iwaniuk, wójt gminy Terespol. – Poświęciłem całe życie dla rozwoju tej gminy. Można powiedzieć, że w pewnym sensie jestem jej współtwórcą. Mamy plany na jeszcze ładnych parę kadencji i chcemy to kontynuować.

Ostateczna decyzja nie zapadła jeszcze w przypadku dziewięciu włodarzy. – Decyzję podejmuje się po ogłoszeniu terminu wyborów. W tej chwili temat jest rozważany na różne sposoby. Waham się, ale wiem, że ta decyzja musi być podjęta i to bardzo szybko, więc następnego dnia po ogłoszeniu wyborów trzeba już powiedzieć „tak” lub „nie”. Mogę zaznaczyć, że w gminie zostało dużo zrobione i trudno byłoby to zostawić – mówi Wiesław Panasiuk, wójt gminy Biała Podlaska. Podobnie jest w przypadku Kazimierza Weremkowicza, wójta gminy Rossosz. – Na dzień dzisiejszy raczej zdecyduje się kandydować, ale ostatecznie podejmę decyzję, gdy zostanie ogłoszony termin wyborów – tłumaczy.

Decyzji nie podjęli także Jerzy Troć, wójt gminy Kodeń, Paweł Kazimierski, wójt gminy Leśna Podlaska, Jacek Hura, wójt gminy Janów Podlaski, Jacek Szewczuk, wójt gminy Rokitno, Marek Korpysz, wójt gminy Sosnówka oraz Jan Sikora, wójt gminy Zalesie. – Jest jeszcze za wcześnie, aby coś deklarować. Zastanawiam się, ale na dzień dzisiejszy nie odpowiem – wyjaśnia Jerzy Troć. Z kolei Grzegorz Kiec, wójt gminy Sławatycze, zaznacza, że jeżeli mieszkańcy będą chcieli, z pewnością wystartuje. – Chciałbym, żeby to mieszkańcy zadecydowali, tak jak gdy mnie wybierali po raz pierwszy.

Jeśli chodzi o kwestię terminu wyborów, w grę wchodzą trzy opcje. Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że możliwe daty to 21 października, 28 października bądź 4 listopada.

Udostępnij!

Komentarze: 4

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. Wójt Gminy Biała Podlaska już powinien odejść na emeryturę. Dać innym możliwość wykazania się, wdrożenia nowych inwestycji i ich realizacji w całej gminie a nie tylko w wybranych sołectwach..

  2. Pogonić zielona mafię która oplotła mackami cały powiat. Czy to etyczne że w gminach z największym bezrobociem i najniższymi zarobkami, naczelnicy zarabiają po kilkanaście tysięcy, ale zblatowana rada daje a ojciec chrzestny naczelnik dzieli. Takie gminy.