Mea culpa [FELIETON]

Mea culpa [FELIETON] 16

Tekst ten piszę w poniedziałek, więc na gorąco po 27. Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To, że coś napiszę, planowałem od kilku dni. Chciałem opisać Finał jako kolejne piękne wydarzenie w moim życiu i w życiu wielu z Was. I w rzeczy samej tak właśnie było. Jako członek Sztabu mam tę przyjemność, że widzę całą tę imprezę od środka. Planowanie, załatwianie, wymyślanie i pomaganie to tylko część z tego, w czym mogłem uczestniczyć. Jako jeden z trybików starałem się dać z siebie wszystko, by 27. Finał doszedł do skutku i dał tyle radości wolontariuszom i darczyńcom, ile mi przez te wszystkie dni organizacji. Byłem jednym z wielu, którzy stworzyli dla Was ten Finał i każdemu z nich dziękuję za wspólnie przeżytą przygodę. W niedzielę od 6 rano ruszyliśmy w sztabie pełną parą, by być gotowym na przyjęcie pierwszych wolontariuszy i gości. Wizytowały nas dzieciaki, strażacy, bractwo kurkowe, ratownicy medyczni, Myszka Miki, nauczyciele, radni, lekarze i wielu, wielu innych. A potem była impreza na Placu Wolności. Z przygodami dotarliśmy na miejsce, zachorował nam jeden wykonawca, pogoda była paskudna, ale czy to komukolwiek przeszkadzało? Chodząc między uczestnikami imprezy, widziałem uśmiechnięte twarze i czuć było gorące serducha jednoczące się wokół wspólnej sprawy. Podgrzewaliśmy atmosferę śpiewem, uśmiechem i licytacjami. Rozdawaliśmy balonowe serduszka, pierniki i krówki. Strażacy kroili samochód, pokazując sprawność w wyciąganiu uwięzionych kierowców, morsy pływały w basenie pełnym lodowatej wody (według nich ledwie chłodnej), wręczaliśmy puchary, oddawaliśmy gadżety i uśmiechaliśmy się od ucha do ucha. Po bardzo udanym finale spakowaliśmy to, co zostało i odwieźliśmy do Sztabu. I wtedy się dowiedzieliśmy.

Pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, to taka, że to niemożliwe. Niemożliwe przecież jest zbezczeszczenie takiego miejsca jak Finał WOŚP. Przecież to jest miejsce bez agresji, podziałów i przepełnione dobrocią. Codziennie zdarzają się słowne ataki na Fundację, ale fizyczna agresja była zawsze nie do pomyślenia. A jednak ktoś wszedł na scenę i zaatakował nożem prezydenta Pawła Adamowicza, który dzień później zmarł. W czasie Finału nikomu nawet nie przychodziło do głowy, że coś takiego może się w ogóle stać. Nie w naszym bezpiecznym azylu. A jednak się stało. Gdy przeczytałem, co wykrzykiwał zamachowiec, zapaliła mi się lampka, że to kolejny atak polityczny. Dopiero później dowiedziałem się, że człowiek ten jest chory i tak samo jak w przypadku ataku na biuro poselskie PiS, gdzie zginął jeden z pracowników, nie można mówić tylko o politycznych motywach tej zbrodni. Ale jednak człowiek ten wykrzykiwał, że zabił prezydenta Adamowicza, bo PO go torturowała w więzieniu. Bardzo krótko po ataku zaczęły się poszukiwania odpowiedzi na pytanie: kto zawinił? Ochrona? Policja? Fundacja? Otóż pierwszym i głównym winowajcą jest człowiek, który zaatakował nożem Pawła Adamowicza. Oczywiście, należy brać pod uwagę jego chorobę, ale to on ugodził nożem prezydenta Gdańska. A za całą resztę odpowiadamy my wszyscy.

Tak, moi drodzy. Wszyscy jesteśmy po części winni tej śmierci. Nie my wyprowadziliśmy te trzy ciosy, ale to my pozwalamy w dyskusji publicznej na mowę nienawiści. Chodzi mi o słowa, że morderstwo Pawła Adamowicza motywowane było torturami, jakich doznał w więzieniu, które zleciła Platforma Obywatelska. Media i Internet od razu podchwyciły ten temat i się zaczęło. Hejt i nienawistne komentarze lały się na wszystkie strony. Na portalach narodowych ludzie biją brawo zamachowcowi, a po drugiej stronie jest wytykanie palcami, że to wszystko wina ekipy rządzącej, oczywiście okraszone różnymi obelgami. Podniosły się też głosy o rychłym wprowadzeniu kary śmierci, bo przecież najlepszym rozwiązaniem sprawy chorego psychicznie zabójcy jest jego zabójstwo. A jak jeszcze jest to okraszone odpowiednimi cytatami ze Starego Testamentu, gdzie Bóg jest mściwą i zaborczą istotą, to od razu robi mi się smutno, ze ludzie deklarujący miłość do bliźniego tak lekko wyzbywają się swojej deklarowanej wiary w zamian za tak ludzki odruch zemsty. To są wszystko skrajności, pomiędzy nimi jest cała rzesza ludzi, którzy na to patrzą z niesmakiem i nie reagują. Nie reagują poprzez pozwalanie na tak zaostrzającą się debatę publiczną. Politycy prześcigają się w wymyślaniu obelg z jednoczesnym oskarżaniem o używanie jadu przez tę drugą stronę. Ta druga strona reaguje natychmiastowo z nowym arsenałem żółci. Media to pokazują i niejednokrotnie w tym uczestniczą, nakręcając spiralę agresji. Dzieła zniszczenia dokonuje Internet, z którego wylewa się rzeka słownego i memowego błota. Większość z nas na to tylko patrzy i w tym tylko patrzeniu jest nasza wina. Że patrzymy i nic z tym nie robimy, że nie reagujemy i nie mówimy „dość”. Pozwalamy na publiczne obrażanie, grożenie śmiercią, opluwanie autorytetów i często nieświadomie w tym procederze uczestniczymy.

Ja też jestem winien. Bo pomimo że jak mantrę powtarzam naokoło, że zło nie jest rozwiązaniem, co pięknie w poniedziałkowy wieczór przed Urzędem Miasta ubrał w słowa Andrzej Czapski, to nie mam przekonania, że mam wiele sukcesów na tym polu. Dzisiaj nawet Jerzy Owsiak zwątpił, a to on był tą osobą, która za każdym razem brnęła przez morze hejtu. W obliczu takiej tragedii został zaatakowany, że to jego wina i nawet on tego nie wytrzymał. Czy naprawdę musimy na to bezczynnie patrzeć? Czy nie stać nas na wysiłek nieuczestniczenia w tym przemyśle pogardy i nienawiści? Ja nie chcę w tym uczestniczyć, bo jak nie przeciwstawimy się temu złu, to Paweł Adamowicz nie będzie ostatni.

Udostępnij!

Komentarze: 16

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

    1. osiedle młodych to było 40 lat temu a teraz jest zlepek różnego gooowna. Nie wiem o jaki mural chodzi ale jeżeli o ten na garażach przy szpulkach to nie dziwię się

  1. a co można zrobić w tym kraju gdzie wybierane są partie które nie mają pojęcia o rządzeniu krajem? to że ktoś tam krzyknie i coś powie nie świadczy o jakiejś głębokiej demoralizacji. Poza tym w kulturze kraju gdzie ginie w ogniu 5 bezdomnych i przechodzi bez echa a jak prezydent miasta to żałoba narodowa? czyli sama władza potwierdza że jest lepszy sort i gorszy. to taka polska typowa hipokryzja

  2. Ja też nie chcę uczestniczyć w tym przemyśle pogardy i nienawiści. Mówię „dość” mowie nienawiści.” Dzieła zniszczenia dokonuje Internet, z którego wylewa się rzeka słownego i memowego błota”. W pełni z Panem się zgadzam.Hejt i nienawistne komentarze tak naprawdę niszczą nas samych.Tych, których to piszą i tych co je czytają. W nas samych rozlewa się jad nienawiści. Czy warto niszczyć tak siebie? Ile piękna jest wokół nas.Dobrzy ludzie, przyroda. Może warto pomyśleć.Dokąd nas takie postępowanie zaprowadzi?Co osiągniemy?Może warto stać się wreszcie Człowiekiem, który posiada w sobie ludzkie wartości. Jaki przykład dajemy dzieciom, młodym ludziom? Postarajmy się być lepszym co chwilę, każdego dnia. Będzie nam łatwiej żyć i innym też łatwiej będzie z nami. Dziękuję za przemyślenia Panie Jakubie!

  3. Jeszcze kilka miesięcy temu PO w obliczu różnych faktów odwróciło się od P. Adamowicza , który jako bezpartyjny startował w wyborach z sukcesem . Dziś niektórzy „politycy” obwiniają PIS i TVP za Jego śmierć. Jeszcze niedawno stawiano mu zarzuty dziś ma spocząć w świątyni . Przed 2010 rokiem lał się jad na Prezydenta L. Kaczyńskiego i PIS. Wówczas PO było obwiniane za hejt , pogardę i w końcu ……. Trafnie to określił w swojej homilii ks. biskup Zawitkowski. Na pytanie, kto winien śmierci Prezydenta, odpowiedział:”Myśmy ich zabili. Zabiliśmy ich słowami, kłamstwem, chamstwem, przekleństwem i szyderstwem. Zaklejaliście sobie usta krzyżem. Bezbożni, perfidni oszuści, fałszywie płakali. ………… Gdy miłość Ojczyzny gaśnie, wtedy przychodzą czasy łotrów i szaleńców(H.Sienkiewicz)”
    Nie jest to czas na refleksję bo trwa żałoba ale za niedługo będziemy zadawać sobie pytania , co tak naprawdę nas łączy a co nas dzieli , albo kto nas łączy a kto dzieli, kto traci a kto zyskuje na naszej krzywdzie czy tragedii? Będzie wiele pytań tak jak po 10 kwietnia. Czy zabójca był faktycznie chory psychicznie , bo na scenie czuł się pewnie , nie wyglądał na chorego. Sprawiał wrażenie człowieka o silnej psychice , odpornego na stres ……. to nie był „mięczak”.

  4. Proroku, mam takie zastrzeżenie…wplotłeś w swój felieton słowa , że na portalach narodowych ludzie biją brawo zamachowcowi… czy możesz podać mi źródło , gdzie to wyczytałeś…przyznam , że lubie czytać artykuły zaróno autorów prawej jak i lewej strony, ale sorry poza kilkoma debilnymi komentarzami nie znalazłem aprobaty dla zamachowca nigdzie…raczej prośba o zadumę i modlitwę. Kilku niemądrych zawsze sie znajdzie , tak jak po śmierci posłanki Szczepińskiej byli komentatorzy napawający się tym i życzący prezesowi szybkiego dołączenia do koleżanki tak i tutaj równie idiotycznych wpisów było kilka…ale czy to można nazwać biciem braw przez portale narodowe dla zamachowcy?? czy takie stwierdzenia nie są bardzo przesadzone? I czy właśnie takie małe niedopowiedzenia, małe zakłamania nie nakręcają takich emocji przeciw drugiemu człowiekowi? Bardzo bym prosił , aby sie Pan odniosł do tych moich wypocin. pozdrawiam

    1. Takie komentarze łatwo znaleźć chociażby wchodząc na strony narodowe albo zbiorczo można je znaleźć na stronie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. I to jest tylko przykład tej nienawiści. Bo np pod postem słynnych już plastusiów Pani Pieli jest to samo tylko z drugiej strony. Nienawiść nie zna strony politycznej i nie ma poglądów. I drobna uwaga. Nie napisałem, że portale biją brawo tylko ludzie na portalach.

      1. Zadziwiające…jeśli ja i parę osób napiszę pod tym felietonem komentarz obrażający np Jurka Owsiaka , to uprawnionym będzie stwierdzenie że na portalu BP24 ludzie szkalują Owsiaka?? Mam nadzieje , że rozumie Pan o co mi chodzi … wystarczyło by wspomnieć , że chodzi o komentarze…

  5. Haslo „mowa nienawiści”, jest jednym z wielu elementów propagandy skrupulatnie i subtelnie wpajanej ludziom go głów. Ma to na celu ograniczenie wolności słowa, w sposód aby sami wypowiadający cenzurowali się wzajemnie. Taka forma w nowym wydaniu. Wszystko co na lewo od środka jest okay. O tym co na prawo już nie mówimy, bo to mowa nienawiści. Mówienie, że „pedał nie podoba mi się” jest mową nienawiści, a nie swobodnym wyrażaniem opinii. Takich czasów doczekaliśmy, gdzie w trosce o nieurażenie mniekszości lub dewiacjom zamknięto nam usta. Gdzie w tym wszystkim demokracja? Dla przypomnienia, polega ona na tym, że to większość stanowi o mniejszości, a nie odwrotnie.

    1. Śmiem się nie zgodzić. To nie jest element propagandy tylko element zaostrzającej się wojny. Ludzie przestali się kontrolować. I jeszczecraz zaznaczę, że czy lewo, prawo, góra, dół nie mają znaczeniaa. Nienawiść arw politycznych nie ma. A co do demokracji to dokładnie polega ona na tym, że większość opiekuje się mniejszościami. Inaczej to jest tylko terania.

      1. Na wojnie prawda ginie pierwsza. Propaganda jest elementem wojny. To są manipulacje mające na celu dezintegrację społeczeństwa. Wiedza na ten temat jest ogolnie odstepna, wystarczy odrobina wysiłku w jej poszukiwaniu. Zanim zaczniesz szukać, zajrzyj Jakubie do słownika i sprawdź co znaczy termin „tyrania”.

    1. Serdecznie dziękuję za krytykę. Dołożę wszelkich starań by w przyszłości były jeszcze nudniejsze i bardziej tendencyjne. 😉