Mundurowi odkryli samochodową dziuplę. Do sprawy zatrzymali trzy osoby

68-142415_g
fot. lubelska.policja.gov.pl

Policjanci z Białej Podlaskiej we współpracy ze strażnikami granicznymi z Terespola znaleźli dwa kradzione auta, a przy okazji natknęli się na tzw. dziuplę samochodową. Wartość zabezpieczonego przez nich mienia oszacowano na 600 tys. zł.

Funkcjonariusze komendy miejskiej wraz ze strażnikami granicznymi w poniedziałek (18 lutego) ustalili, że 67-latek z Międzyrzeca Podlaskiego posiada samochód pochodzący z przestępstwa. Okazało się, że warta około 70 tys. zł toyota yaris została skradziona na terenie Hiszpanii. Mężczyzna przechowywał samochód na posesji w Białej Podlaskiej.

Mundurowi weszli również na teren posesji znajdującej się w powiecie siedleckim, gdzie odkryli tzw. dziuplę samochodową. Tam zabezpieczyli kolejną kradzioną toyotę oraz znaleźli części samochodowe – silniki i skrzynie biegów do marek takich aut jak toyota, citroen, renault czy ford, w większości bez znaków identyfikacji.

– We wtorek (19 lutego) żmudna praca śledczych pozwoliła na zabezpieczenie części. Wstępne ich sprawdzenie potwierdziło, że zostały wymontowane z samochodów skradzionych w ciągu ostatnich trzech lat z terenu Europy. W działaniach bialskich policjantów wspierali też funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie – informuje podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzecznik prasowy bialskiej komendy.

Skradzione mienie wyceniono na ponad 600 tys. zł. Do sprawy zatrzymano trzech mężczyzn w wieku od 37 do 67 lat. Policjanci pracują nad ustaleniem wszystkich okoliczności.

Udostępnij!

Komentarze: 3

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. policja powinna sobie kupić GoPro Hero 7 bo ten film to chyba mikrofalówką kręcili! w dzisiejszych czasach wstyd takie materiały prezentować.

  2. Napisali ,że samochód z Hiszpanii. Hiszpanie przez lata okradali ,,odkryte” kraje Ameryki Południowej więc ich akurat nie żal.