Nie płać „podatku” za psa. Nowa propozycja władz miasta

W Białej Podlaskiej opłata za posiadanie psa jest obowiązkowa. Urząd miasta ma jednak pomysł, jak sprawić, by mieszkańcy uniknęli płacenia takiego „podatku”.

Podobnie jak w ubiegłych latach, tak i w tym roku miejskim schroniskiem zajmie się Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt „Azyl” z siedzibą w Białej Podlaskiej. W tym roku miasto udzieliło organizacji 370 tys. zł. dotacji.

– Choć ta kwota może wydawać się wysoka, tak naprawdę drugie tyle stowarzyszenie musi dołożyć, by utrzymać go na takim poziomie, na jakim jest obecnie – zaznacza Anna Korolczuk, prezes „Azylu”. – Możemy powiedzieć, że jesteśmy jednym z lepszych schronisk w Polsce. Dbamy o nasze zwierzęta, zapewniamy im ciepłe jedzenie i budy oraz oczywiście morze miłości od naszych wolontariuszy.

W 2018 roku do bialskiego schroniska trafiło ponad 200 psów. Niespełna 60 zostało odebranych przez właścicieli. Nowy dom znalazło 150 czworonogów, z czego 50 trafiło do rodzin z Białej Podlaskiej. Znaczna część podopiecznych „Azylu” jest wysterylizowana oraz ma założone czipy.

Obecnie każdy mieszkaniec Białej Podlaskiej, który posiada psa musi co roku uiścić odpowiednią opłatę wynoszącą 50 zł. Nowe władze miasta przygotowały projekt uchwały, która wprowadzi wyjątek od płacenia takiego „podatku”. Trzeba będzie spełnić jeden warunek – zwierze musi zostać adoptowane właśnie z bialskiego schroniska. W ten sposób magistrat chce zachęcić bialczan do przyjęcia bezdomnego czworonoga pod swój dach.

 

 

Udostępnij!

Komentarze: 23

Twój E-mail nie zostanie opublikowany. Pola obowiązkowe zostały oznaczone *

  1. Nie płaciłem ,nie płace i nie będę płacił podatku za mojego psa,poniewaz miasto nic nie ma do zaoferowania mojemu psu.Natomiast proponuje podatek za posiadanie roweru bo z moich podatków budowane sa sciezki rowerowe,z których ja nie korzystam więc niech rowerzysci sami finansuja swoje hobby. Chce dodać,ze wspieram schronisko Azyl .

    1. Nie bądź taki „mądry” … za psy to ja bym dowalił taki podatek że szybko by się problem z psami srającymi na chodnikach czy trawnikach rozwiązał !!!

      1. kaka -mój pies nie wychodzi na spacer na miejskie ulice ,wystarczy mu dom i działka prywatna ogrodzona więc ty nie bądz taki ;mądry”a z drugiej strony jeszcze nie widziałem w Białej zeby miasto sprzatało po psach na ulicy czy trawnikach

        1. Nie mówię o psach zamkniętych na prywatnych posesjach tylko o tej zmorze blokowej !!! U siebie możesz mieć i 10 psów …

      2. Zawsze sprzątam po swoim psie!!!! W każdej kurtce, plecaku, torbie itp pilnuje, żeby były małe woreczki, albo torebki papierowe. Woreczków używam z „recyklingu”, np po kupionych produktach w sklepie (warzywa, owoce).

    2. A co ma sr*nie po chodnikach do płacenia podatku. Gó*no na chodniku to tylko kultura właściciela, to po pierwsze. Po drugie, w Białej nie ma żadnego miejsca gdzie można legalnie spuścić sobie psa. Więc zastanów się chwilkę zanim coś napiszesz pacanie. Płacąc za psa też wymagał bym aby to miasto sprzątało po psach.

      1. Zanim miasto posprząta to już nie jeden człowiek w te gówno wlezie. Dla mnie ci co trzymają psy w blokach to są barany do potęgi ! Zdania swego nie zmienię, czy pies się dobrze czuje w bloku… WĄTPIĘ !

        1. Po moim psie nie masz szans wdepnąć w gówno bo wszystko zbieram, a wrzucając wszystkich do jednego wora sam stajesz się baranem.

  2. Nie jest to decyzja kluczowa dla funkcjonowania miasta, ale każdą redukcję podatków należy chwalić. Dobra zmiana Panie Michale

    1. Dobra zmiana? Przypomnę, że w UM jest komórka odpowiedzialna za podatki od luksusu posiadania psów… Czyżby prezydent, chciał odciążyć przepracowanych urzędników? I jak wygląda sprawa budowy placu dla wyprowadzanych psów głoszona przez pewne stowarzyszenie jako program wyborczy?

    2. BRAWO! Wspaniale Panie Prezydencie! Jak to ? Przecież to jak najbardziej kluczowa decyzja dla mieszkańców, jestem dumny z nowego Pana Prezydenta, BRAWO bp24 za tak wspaniałe wieści …

  3. Mam psa który biega po podwórku. Kupę też robi na podwórku, która oddaje na odpowiednią frakcje i płace podatek od śmieci. Nie rozumiem za co w takim razie place 50 zł. Rocznie skoro np. Psy gospodarskie są zwolnione z podatku ja hektarów nie mam i dlatego place

      1. Przygarnęła psa z ulicy i mam płacić podatek? Schronisko odmówiło jego przyjęcia, odpowiedz na telefon o wałęsającym się psi.e- jak będzie miejsce to przyjedziemy po niego. I koniec. Przygarnęłam, wydałam mnóstwo kasy na jego leczenie i dalej wydaję
        To może zgłosić się teraz do Urzędu Miasta po pieniądze na leczenie?

  4. Powinny być opłaty za psów. Przejść się chodnikiem to się niedobrze robi, wszędzie miny. A jak się śnieg stopi to już w ogóle

  5. Tytuł artykułu mówi „nie płać podatku za psa”, sugerując zatem: „Masz psa? Powiemy ci jak nie płacić podatku.” Tytuł niekoniecznie rozmija się z prawdą, bo po przeczytaniu całego artykułu już mam pomysł jak nie płacić podatku za mojego Azora:) Dziękuję bp24!